Performer w drodze

    Performer w drodze

    Sylwia Hejno

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Ze Stanisławem Piotrem Gajdą, performerem, rozmawia Sylwia Hejno.

    Kim jest performer w dobie strzelanin w szkołach? Wszystkie konwencje chyba już zostały złamane.


    Czasy zawsze były niespokojne. Począwszy od podpalenia biblioteki aleksandryjskiej, zawsze znajdowali się szaleńcy, którzy takimi historycznymi eventami pragnęli zwrócić na siebie uwagę. Artysta jest sejsmografem, który reaguje na otaczający świat. To się przekłada na różne niepokoje. On się do tego świata ustosunkowuje.


    Mówi się, że performance to najbardziej demokratyczna ze sztuk.

    Sztuka nigdy nie była demokratyczna! Gdyby tak było, to za najlepsze uchodziłoby to, co się najbardziej podoba.

    Tak, ale, przynajmniej teoretycznie, performerem może zostać każdy. Jak odkryć oszustwo?


    To proste - jeden robi pokaz, show, drugi robi coś z rzeczywistej, wewnętrznej potrzeby. Ten problem nie dotyczy jedynie performance, ale w ogóle całej sztuki, która - banalnie mówiąc - jest albo dobra, albo zła. Te kryteria są płynne. To by było piękne, gdyby można było otworzyć encyklopedię i przeczytać: "Performance to…". Po to się organizuje spotkania i festiwale na całym świecie, aby dookreślać to pojęcie. To kierunek bardzo dynamiczny, w którym pojawia się coraz więcej ścieżek.

    Festiwal "Interakcje" budzi, łagodnie mówiąc, mieszane uczucia. Jednym się podoba, innych szokuje.

    Każdy artysta sam sobie wyznacza pewne granice. Organizator festiwalu ma w tym wypadku najgorzej - żyje w określonej społeczności, z określonymi uwarunkowaniami i musi stanąć przed pytaniem, na ile może pozwolić artyście na swobodę, a na ile go ograniczyć. Artysta potem wyjedzie, a organizator zostaje i musi się zmierzyć ze skutkami. Razem z kolegą, z którym robimy "Interakcje" postanowiliśmy, że spróbujemy zostawić artystom swobodę. Nigdy nie żądałem od nikogo, aby określił, co będzie robił. Także każde wystąpienie jest zawsze dla nasamych niespodzianką. Natomiast, znając niektóre postacie, wiem, że po prostu lepiej przesunąć ich akcje na późniejszą godzinę.

    A jaka jest Pana granica?

    Nie wiem. Chyba jeszcze do niej nie dotarłem.

    Daleko Pan jest?

    Myślę, że w połowie drogi.


    Krótko



    Stanisław Piotr Gajda, autor wystaw, happeningów, performer, malarz. Pracuje jako plastyk Piotrkowa Trybunalskiego.

    Członek grupy "Restauracja Europa", organizator Międzynarodowego Festiwalu Sztuki "Interakcje". Jeden z największych w Europie projektów sztuki akcji odbywa się co roku w Piotrkowie Trybunalskim.

    W lubelskim Centrum Kultury Stanisław Piotr Gajda razem z Gordianem Piecem zaprezentował performance "Rozmowy Niedokończone cz. XVIII".

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo