Szybcy i celni. Triki sieciowych pro-gamerów

    Szybcy i celni. Triki sieciowych pro-gamerów

    Materiał informacyjny

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Szybcy i celni. Triki sieciowych pro-gamerów
    Grać każdy może, ale profesjonalny gaming wymaga już większego zaangażowania, niż leniwa partyjka rozgrywana ze znajomymi w niedzielne popołudnie. W starciach, w których uczestniczą gracze z umiejętnościami zdecydowanie wybijającymi się ponad przeciętność, liczy się każdy (uczciwy, rzecz jasna) sposób na zdobycie przewagi. Co zatem, poza tzw. skillem, ma znaczenie w zaciekłych sieciowych zmaganiach?
    Szybcy i celni. Triki sieciowych pro-gamerów
    W eSporcie, tak jak w sportowych rozgrywkach odbywających się w „realu”, najważniejsze są umiejętności zawodników. Ponieważ jednak mecze rozgrywane są na wirtualnych polach bitew generowanych przez komputery i konsole, nie bez znaczenia jest też posiadanie odpowiedniego sprzętu i połączenia sieciowego. Gracze już dawno zdali sobie z tego sprawę i obecnie starają się dopracować swoją technikę pod każdym kątem.

    Sprzętowy wyścig zbrojeń


    W eSporcie obecnie przodują pecety, na których od kilku lat szczyt popularności osiągają takie gry jak Counter-Strike czy League of Legends. W obu, poza teorią dotyczącą taktyki, liczy się szybkość działania mierzona za pomocą parametru APM, czyli Action Per Minute (Ilość Akcji Na Minutę). Wśród profesjonalistów współczynnik APM jest w stanie dobić do wysokości rzędu 500-600 akcji na minutę, co przekłada się na około 10 kliknięć i przyciśnięć klawiszy na sekundę!

    Zwykły śmiertelnik może tylko pomarzyć o uzyskaniu takiej sprawności, jednak ambitni gracze nie ustają w dążeniu do ideału. Pomagają im w tym różnego rodzaju profesjonalne myszki, klawiatury i kontrolery, specjalnie dostosowane do potrzeb graczy z racji wyposażenia w dodatkowe przyciski, funkcje czy też rozkład klawiszy, opracowany specjalnie pod kątem wymagań danej gry. Posiadanie tego rodzaju sprzętu to już niemal konieczność – stał się on tak popularny, że zajmujące się jego produkcją firmy ledwo nadążają z liczeniem zysków. Jak odnotowała agencja zajmująca się badaniami rynkowymi Jon Peddie, w 2016 roku wartość branży hardware'u gamingowego przekroczyła 30 miliardów dolarów, przekraczając nawet oczekiwania samych zainteresowanych.

    Jak pokonać lag?


    Skoro w świecie profesjonalnego gamingu tak ważna jest szybkość, nic dziwnego, że zmorą każdego gracza jest lag, czyli chwilowe „zakrztuszenie się” połączenia sieciowego. Nawet sekunda zwłoki może oznaczać niecelny strzał, zbyt późno odpalony skill czy nieprecyzyjnie wydany rozkaz, a przecież nawet tak drobne potknięcia decydują o zwycięstwie bądź porażce. Właśnie dlatego gracze starają się zapewnić sobie jak najstabilniejsze połączenie sieciowe, które nie zawiedzie ich w kluczowej chwili. Poza stabilnością, do gamingu potrzebna jest też odpowiednia szybkość transferu danych. Do tzw. casualowego pogrywania niedzielnym popołudniem teoretycznie powinno wystarczyć mizerne 10 Mb/s. Jednak, zdaniem ekspertów, bez prędkości wynoszącej co najmniej 40 Mb/s nie ma sensu podchodzić do grania w sposób profesjonalny. Z tego powodu coraz więcej graczy sięga po światłowód, który nie tylko zapewnia im nieprzerwaną dostawę Internetu (a co za tym idzie, pełną płynność rozgrywki), ale także prędkość osiągającą nawet 300 Mb/s. Światłowód w swojej ofercie mają takie firmy jak Orange, która poza szybkim Internetem w Lublinie i innych miastach zapewnia także jego szybką instalację.

    Chcesz fragować? Zacznij „pakować”!


    Chociaż krzywdzący stereotyp gracza jako otyłego nastolatka już odszedł do lamusa, wciąż istnieje przeświadczenie, że gracze to osoby niegrzeszące sprawnością fizyczną. Pogląd ten dalece mija się z prawdą, gdyż coraz więcej zawodników stosuje regularne ćwiczenia fizyczne jako sposób na poprawienie koncentracji i bystrości umysłu. Przykładowo, profesjonalny gracz w Starcrafta Samayan ‘BlinG’ Kay nie ma wątpliwości, że zdrowy tryb życia pozwala mu lepiej się skoncentrować podczas intensywnych rozgrywek. Stwierdził, że aby utrzymać umysł w najlepszej formie, ćwiczy 5-6 razy w tygodniu i jada codziennie 6-7 małych posiłków, popijając w międzyczasie duże ilości zwykłej wody (żadnych słodzonych napojów!). Dodaje, że jest to taktyka stosowana nie tylko przez niego, ale także przez wielu innych graczy.

    Warto dodać, że czysty umysł jest tak istotny dla eSportowców, że obecnie zespoły zatrudniają wykwalifikowanych psychologów. Przykładem ich użyteczności może być chociażby przypadek słynnego gracza Starcraftowego Dario ”TLO” Wünscha, którego z serii porażek wyciągnęła właśnie opieka psychologa. Można więc śmiało założyć, że zdrowy tryb życia polegający na dbaniu zarówno o ciało, jak i umysł stanie się wkrótce równie obowiązkowy dla pro-graczy, co profesjonalny sprzęt i szybki, niezawodny Internet.

    Szybki Internet i profesjonalny sprzęt to atrybuty, o które powinien zadbać każdy, kto na poważnie aspiruje do miana gracza zawodowego. Oczywiście, nie należy przy tym zapomnieć o codziennej dawce regularnego szlifowania kondycji fizycznej, gdyż ta, jak dowodzą doświadczenia znanych zawodników, potrafi zapewnić nam przewagę porównywalną do tej, którą daje porządny światłowód.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo