PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 11 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Konstanty, Lutosław, Benedykt

Kurier Lubelski » Wiadomości » Artykuł

Uchodźcy jadący poskarżyć się na Polskę dotarli tylko do Zgorzelca

Uchodźcy jadący poskarżyć się na Polskę dotarli tylko do Zgorzelca

Uchodźcy zgodzili się opuścić wagony w Zgorzelcu dopiero po sześciu godzinach postoju (© Marcin Oliva Soto)

Gazeta Wrocławska Piotr Kanikowski, Alina Gierak

2009-12-15 12:16:22, aktualizacja: 2009-12-16 15:32:11

200 uchodźców okupowało pociąg Wrocław - Drezno. Chcieli urządzić demonstrację w Strasburgu.

Czeczeni i Gruzini próbowali przedostać się pociągiem do Niemiec przez granice w Zgorzelcu. Gdy zatrzymała ich policja, przez sześć godzin okupowali wagony. Wieczorem je opuścili i zostali przewiezieni do budynków straży granicznej w Zgorzelcu i Lubaniu. W środę mają powrócić do ośrodków dla uchodźców w głębi Polski.

"SOS", "We are people" ("Jesteśmy ludźmi") "Asylum is business for Poland" ("Azyl to biznes dla Polski") - głosiły napisy na prześcieradłach, z którymi 200-osobowa grupa uchodźców, głównie Czeczenów i Gruzinów, wybrała się do Strasburga. Chcieli przed Trybunałem Praw Człowieka zaprotestować przeciwko uwłaczającym warunkom w polskich ośrodkach dla cudzoziemców: wszom, karaluchom, zbyt skromnym racjom żywieniowym i złemu traktowaniu. Głownie narzekają na groszowe kieszonkowe: w czasie półrocznego pobytu nie wolno im pracować, a na swoje potrzeby dostają po 70 zł miesięcznie plus 20 zł na środki czystości.

- Polska łamie międzynarodowe konwencje - twierdzi Askhab Evloev z Czeczenii. Zapewnia, że po proteście wszyscy wrócą do ośrodków. Chodzi tylko o to, by świat się o nich dowiedział.

Uchodźcy nie mieli biletów na kolej ani pieniędzy, więc tuż po godz. 8 dyrekcja PKP zatrzymała pociąg na dworcu w Legnicy i przez 3 godziny zastanawiała się, co zrobić. Przybywało policjantów. Z obwieszonych transparentami wagonów przyglądały się im całe rodziny. Było ponad 20 małych dzieci.
- Są głodni zmęczeni, chorzy. Niektóre dzieci kaszlą - opowiadał pan Jan, który jechał z nimi od Wrocławia.

Wyruszyli z ośrodków w Radomiu, Bytomiu, Warszawie, Łukowie, Smoszewie, Białymstoku. Askhab zapewnia, że te 200 osób to nie wszyscy - pozostali jadą ku granicy innymi pociągami. Protest przygotowywali od dawna. Powiadomili ambasady w Niemczech i Francji. Są zdesperowani. W Legnicy mężczyźni, kobiety z dziećmi na rękach stanęli na torach, bojąc się, że pociąg zawróci z nimi do Wrocławia. Dopiero gdy przy dziennikarzach policjanci złożyli zapewnienie, że dojadą do Zgorzelca, wsiedli do wagonów. Była godz. 11.14.

Dojechali na ostatnią stację przed granicą - Zgorzelec Ujazd - o godz. 12.30. Pociąg otoczył kordon policji, pograniczników oraz ochrona kolei.
strona: 1 z 2 »



Wszystkie komentarze »

Komentarze (44)

Sonda

Czy jesteś za całkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych?

Reklama

Kurier Lubelski»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy