WIADOMOŚCI 27.01.2006

Spór o budżet

PIOTR CZUBIŃSKI  Fot. Joanna BiegalskaKONFLIKT BURMISTRZA Z RADNYMI PRZEDŁUŻA REALIZACJĘ WAŻNYCH INWESTYCJI DLA KRAŚNIKA ZAPLANOWANYCH W 2006 R.

* Joanna Biegalska: Czy Pana zdaniem brak porozumienia w Radzie Miasta związany jest z tym, że radnych jest o jednego za dużo w tym gronie?
Piotr Czubiński, burmistrz miasta Kraśnika:
Nastąpiło cudowne rozmnożenie kraśnickiej rady. Zgodnie z prawem Rada Miasta powinna liczyć 21 radnych, a teraz liczy 22. Co gorsza, radni SLD próbują dodatkowo na siłę zwiększyć swój „stan posiadania” o jeszcze jednego radnego, pana Stanisława Bielenia, który dawno temu złożył prawomocną rezygnację. W tej sprawie wypowiedział się już wojewoda, który zażądał od rady podjęcia uchwały o wygaśnięciu jego mandatu. Jednak rada unika podjęcia tej oczywistej decyzji, a radni SLD nie chcą przyjąć do wiadomości, że pan Bieleń nie jest już radnym. To wszystko z pewnością nie służy stanowieniu przez radę dobrego, lokalnego prawa. Co więcej, to ośmiesza samorząd w Kraśniku.

* Dlaczego tak długo mieszkańcy Kraśnika czekają na uchwalenie budżetu?
Niektórzy radni mają problem sami ze sobą. Zgłaszają wnioski do budżetu, a potem głosują przeciwko. Właśnie na budżet nie czeka burmistrz, tylko czekają mieszkańcy, bo są w nim projekty inwestycji, które mieszkańcy sami zgłaszali. Im szybciej rozpoczniemy prace nad tymi inwestycjami, tym szybciej zostaną one wykonane. W wielu przypadkach potrzebne są nie tylko pieniądze, ale i czas. Trzeba uruchomić procedury związane z ogłaszaniem przetargów i zamawianiem dokumentacji. A to trwa.

* Czy to skomplikuje sytuację związaną ze strategicznymi inwestycjami na terenie miasta?
Brak budżetu uniemożliwi realizację inwestycji. Jeśli rada go nie uchwali, to zrobi to za nią Regionalna Izba Obrachunkowa. Tylko że w budżecie izby będą uwzględnione jedynie wydatki bieżące. Zresztą nie chodzi wyłącznie o inwestycje. Ucierpią np. kluby spor-towe, które nie otrzymają dotacji z miasta. Dla wielu z nich oznacza to koniec działalności.

* Dlaczego Pana zdaniem radni głosują przeciwko wnioskom, które sami składają?
Nie rozumiem, jak można najpierw zgłaszać wnioski inwestycyjne do budżetu, które służą mieszkańcom i które zostają uwzględnione, a potem głosować przeciwko budżetowi. Tak zachował się na ostatniej sesji radny Piotr Iwan, prezes SM „Metalowiec”, występując z wnioskami właśnie w imieniu spółdzielców. Jeśli dla kogoś istotą działalności publicznej jest bycie we wszystkim przeciwko burmistrzowi, bez względu na okoliczności, to powinien chyba zastanowić się nad sensem wykonywania mandatu radnego. Przeciwko budżetowi blokiem głosują radni SLD i Twoje Miasto. Być może podczas wspólnej ubiegłorocznej wycieczki do Paryża prezesów Iwana i Członki doszło do zawiązania jakiegoś tajnego porozumienia, o którym mieszkańcy powinni jednak czegoś się dowiedzieć?

* Czy ma Pan jakiś pomysł, jak rozwiązać ten dość osobliwy problem, z jakim borykają się radni, tzn. uchwalenie budżetu na 2006 r.?
Tak, spotkam się ponownie z radnymi i zaproponuję consensus. Teraz odbywam spotkania z mieszkańcami i informuję ich o ostatnich wydarzeniach. Oczekiwanie na budżet ze strony kraśniczan jest ogromne. Wcześniej czy później te sygnały dotrą do radnych. Po 15 lutego zwołam kolejną sesję budżetową. Jeśli to nic nie da, będę zwoływał sesje budżetowe nawet codziennie. Mamy czas do końca marca. ZDANIEM RADNEGO

Dlaczego radni nie uchwalili budżetu?

W trakcie dyskusji nad budżetem na sesji Rady Miasta Kraśnik, w dniu 19 stycznia 2006 roku, Piotr Czubiński prowadził dialog z radnymi w agresywnym tonie. Filozofia ostrej konfrontacji znalazła odbicie w listach burmistrza, skierowanych w styczniu br. do mieszkańców Kraśnika. Zaproponowany radzie budżet wyborczy burmistrza pomijał zaprezentowane na sesji zdanie radnych opozycji, którzy próbują zapobiec katastrofie finansowej miasta. Na sesji w dniu 19 stycznia budżet poparło 11 radnych, tyle samo było przeciwko. Uchwała nie została więc podjęta. Rada Miasta ma na to czas do 31 marca. Burmistrz na sesji zapowiedział jednak, że nie skieruje już do rady poprawionego projektu budżetu, a w związku z tym zagrożona jest realizacja wielu ważnych dla kraśniczan inwestycji. Grupa radnych głosująca za odrzuceniem budżetu nie zgadza się na gigantyczne zadłużanie miasta, które na koniec 2005 roku wynosiło 9,5 miliona złotych, z czym miasto nie może sobie poradzić. Burmistrz w roku wyborów samorządowych zaplanował liczne inwestycje, na które miasto musi zaciągnąć kolejne 10,5 miliona złotych kredytu. Radni opozycji popierają zaproponowane inwestycje, takie jak dokończenie zalewu i inne, ale ich zdaniem środki na sfinansowanie znajdują się w budżecie i nie jest potrzebny drogi kredyt bankowy.
Mirosław Sznajder Not. BIEG

Drukuj | Wyślij

Wykop.pl iconGwar.pl iconLinkr.pl iconDigg icondel.icio.us iconNewsvine iconYahoo MyWeb iconGoogle icon
Na góręNa górę

Komentarze

Wyświetlanie Sortowanie

Na góręNa górę

(c) by Polskapresse. Wszelkie prawa zastrzeżone.