- Dzięki tej akcji czują, że są potrzebni. W pewien sposób mogą odkupić winy i wynagrodzić bliskim swoją nieobecność - wyjaśnia Dorota Grodzicka, koordynator programu pomocy więźniom Eleutheria przy Centrum Duszpasterstwa Młodzieży w Lublinie.
Inicjatywa wolontariuszy zyskała po-parcie wychowawców ds. kulturalno-oświatowych w lubelskim areszcie Jacka Zwierzchowskiego i Łukasza Pruchniaka. Do programu zgłosiło się 15 osadzonych mężczyzn i kilka kobiet. Zanim nagrania ruszyły pełną parą, trzeba było przeprowadzić z więźniami próby emisji głosu i przydzielić każdej osobie bajkową postać. Później zostało już tylko przygotowanie się do odegrania wybranej roli.
- Są to opowieści, które poruszają problemy życia codziennego. Myślę, że dotykają również spraw z życia samych osadzonych - podkreśla wychowawca Jacek Zwierzchowski.
Czytanie bajek tylko z pozoru wydaje się łatwe. Dla osób, które na co dzień nie potrafią mówić o swoich uczuciach, wcielenie się np. w rolę łani z opowieści pt. „Wielkie Serce”, to nie lada wyzwanie. Muszą bowiem wypowiedzieć słowa: - Synku, przepraszam za wszystkie trudne chwile, które miałeś(...) Kocham cię, syneczku.
Nagrania w Areszcie Śledczym odbywają się w każdy piątek. Czytane bajki to opowiadania z książki „Pióra motyla” autorstwa Roberta Karwata. Jak na słuchowisko przystało, nie zabraknie podkładu muzycznego i innych efektów dźwiękowych. Płyty opatrzone zostaną barwną okładką i książeczką dla dzieci, które zaprojektują więźniowie.
- Sami aktorzy zdecydowali, że chcą, by płyta trafiła nie tylko do ich rodzin. Nie wszyscy mają przecież małe dzieci. Dlatego postanowili, że przekażą nagrania również świetlicom i domom dziecka - opowiada Dorota Grodzicka z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży.
Rozpowszechnianiem nagrań zajmą się wolontariusze. Na początek planują przygotować ok. 200 płyt. Będą one gotowe najwcześniej za dwa miesiące.
- Mamy nadzieję, że program powtórzymy z kolejnymi więźniami - dodaje Dorota Grodzicka.






Komentarze
Na górę