"Pierwszy raz w życiu powiem coś takiego". Trener koszykarzy...

    "Pierwszy raz w życiu powiem coś takiego". Trener koszykarzy TBV Startu Lublin, David Dedek, po porażce w Radomiu z Rosą

    know

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    "Pierwszy raz w życiu powiem coś takiego". Trener koszykarzy TBV Startu Lublin, David Dedek, po porażce w Radomiu z Rosą
    1/3
    przejdź do galerii

    ©Joanna Gołąbek

    Koszykarze TBV Startu Lublin przegrali w Radomiu z Rosą w ostatniej sekundzie meczu, po udanej akcji Michała Sokołowskiego. Wprawdzie piłka po rzucie gracza gospodarzy nie wpadła do kosza, ale sędziowie uznali, że Chavaughn Lewis blokował nieprzepisowo. Ta sytuacja wywołała wiele kontrowersji i ostrą dyskusję przy stoliku sędziowskim.
    - Pierwszy raz w życiu powiem coś takiego, ale wygrał zespół, który nie był lepszy. Uważam, że dzisiaj to my byliśmy drużyną lepszą – podsumował spotkanie David Dedek.

    Trener TBV Startu miał uwagi do postawy sędziów przy tej decydującej akcji meczu. - Chłopak i dziewczyna, którzy byli przy systemie do sprawdzania (zapis wideo meczu, który sędziowie oglądają w razie wątpliwości – red.) mówili, że on nie działa.
    Czyli sędzia podjął decyzję na podstawie własnej oceny. Jeżeli wiedział, co się stało, to nie było potrzeby sprawdzać tego. A skoro jednak chciał sprawdzać, to dla mnie jest to dziwna decyzja – uważa Dedek.

    ZOBACZ: Zwycięstwo było blisko. Po dramatycznej końcówce koszykarze TBV Startu Lublin przegrali na wyjeździe z Rosą Radom

    Trener Rosy Radom, Wojciech Kamiński, docenił postawę lubelskich koszykarzy. – Gratuluję trenerowi Dedkowi i drużynie TBV Startu bardzo dobrego meczu i walki. Tak naprawdę na 10 sekund przed końcem wydawało się, że raczej tego meczu nie wygramy. Ale koszykówka jest piękna i nieprzewidywalna. Decydowała ostatnia akcja, ostatnia sekunda, więc kibice nie mogli wymarzyć sobie lepszego widowiska – mówił szkoleniowiec gospodarzy.

    Kamiński odniósł się również do ostatniej akcji meczu. – Z mojej perspektywy ciężko było to zobaczyć. Sędziowie stali w lepszych miejscach. Ja zawsze będę mówił, że dla mnie był kosz. Ale trzeba się zdać na decyzję sędziów, bo oni byli bliżej akcji – twierdzi szkoleniowiec Rosy. – Współczuję im, bo to był dla nich dobry sezon - dodał.


    ------------

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pokażcie ostatnie kilkanaście sekund tego meczu

    marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Najpierw był faul w ataku Lewisa. To bardzo rzadko się zdarza zważywszy, ze to ostanie sekundy i
    nie przypominam sobie, żeby zespół posiadający piłkę, tak szybko ją stracił własnie po faulu...rozwiń całość

    Najpierw był faul w ataku Lewisa. To bardzo rzadko się zdarza zważywszy, ze to ostanie sekundy i
    nie przypominam sobie, żeby zespół posiadający piłkę, tak szybko ją stracił własnie po faulu
    ofensywnym. Zwykła strata, błąd 5 sekund, tutaj od momentu wznowienie do faulu minęło około
    6 sekund, na czyjej połowie to było. Ich ? Naszej ?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Złodzieje!

    S (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Złodzieje!!!!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo