Prokuratura w Barii sprawdza czy nie doszło do nieprawidłowości podczas realizacji kontraktu m.in. bydgoskiej firmy na rynku włoskim.

Kurier Kolejowy" podał wczoraj, powołując się na doniesienia włoskich mediów, że zakończyło się wstępne dochodzenie w tej sprawie.

Dotyczy umowy z 2009 roku, gdy Pesa dostarczyła do Włoch 27 nowych spalinowych pociągów o wartości 93 mln euro.

Całe śledztwo dotyczy w sumie 52 pociągów przekazanych na ten rynek - bydgoski producent nie był jedynym dostawcą. Włoskie media napisały, że prokuratura dopatrzyła się nieprawidłowości w zakresie uwzględniania w kosztach podlegających zwrotowi prowizji w wysokości 12 mln euro, jaką Pesa miała zapłacić pośrednikowi w sprzedaży.

- W odniesieniu do publikacji dotyczących postępowania prowadzonego przez włoską prokuraturę w sprawie różnych zakupów taboru kolejowego przez FSE (regionalny przewoźnik w południowo-wschodnich Włoszech - red.) wyjaśniamy, że byliśmy jednym z dostawców - wyjaśnia Michał Żurowski, rzecznik Pesy. - Jako jeden z dostawców otrzymaliśmy informację o toczącym się od 2009 roku śledztwie. Dotyczy ono działań podmiotów FSE i Varsa, z którymi współpracowaliśmy w przeszłości.

Żurowski dodaje, że w trakcie postępowania prokuratura nie skontaktowała się z Pesą.

- Nie zwrócono się do nas ani o dokumenty, ani o jakiekolwiek wyjaśnienia. Wbrew doniesieniom prasowym, nie oskarżono w tej sprawie żadnego z naszych pracowników. Jesteśmy przekonani, że dalsze śledztwo potwierdzi legalność naszej firmy na rynku włoskim - przekonuje rzecznik bydgoskiej firmy.

Kontrakt, o którym mowa, był pierwszym dla kolei włoskich, ale nie ostatnim. Obecnie na tym rynku Pesa realizuje dostawy dla największego, narodowego przewoźnika Trenitalia. Pojazdy serii ATR 220 otrzymały homologację. Zostały dopuszczone do ruchu i wożą pasażerów w rejonie Toskanii. 

Źródło: Kurier Kolejowy