Ciekawostka: z biurem podróży może być taniej niż na "własną rękę".

Z raportu Expandera i Travelplanet.pl wynika, że swój urlop zaplanowało na czerwiec przeszło 10% rodaków więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Popularnością cieszą się zarówno wyjazdy zorganizowane, jak i spontaniczne wycieczki „na własną rękę”. Jak jednak pokazują analizy, oferta touroperatora może być nawet o ponad 300 zł tańsza.

Polacy coraz odważniej planują wakacje. W ostatnich sześciu latach nastąpił istotny wzrost popularności ofert „na ostatnią chwilę”.

– Obecnie last minute to dominujący sposób rezerwowania wakacji. Mimo, że turyści najchętniej wybierają oferty na 10 dni lub mniej przed wylotem, obserwujemy rosnącą tendencję do wczesnych rezerwacji. Wyprzedzenie sięga nawet do dwóch miesięcy przed wyjazdem – zauważa Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce, Travelplanet.pl. Nie brakuje również chętnych na lipcowe czy sierpniowe wojaże. Za tydzień wakacji organizowanych przez biura podróży w tym okresie w najpopularniejszych krajach, takich jak Grecja czy Turcja, Polacy płacą średnio 2 500 zł. W Bułgarii czy Tunezji – około 2 000 zł. Za granicę można także wyjechać na „własną rękę”, lecz raport Expandera i Travelplanet.pl pokazuje, że nie zawsze jest to korzystne rozwiązanie. Z analiz wynika, że chociaż w najlepszym przypadku można zaoszczędzić do 150 zł, często jednak oferta touroperatora jest nawet o 315 zł tańsza w przeliczeniu na osobę.

Niestety nie wszyscy mogliśmy pozwolić sobie na wakacyjny wyjazd. Zgodnie z najnowszymi danymi CBOS-u, w ubiegłym roku aż 40% Polaków zrezygnowało z wycieczek urlopowych z powodu braku odpowiednich środków. – Aby nie odmawiać sobie przyjemności wypoczynku za granicą warto zaplanować taki wyjazd w domowym budżecie i jak najwcześniej rozpocząć oszczędzanie – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. – Jeśli natomiast zdecydujemy się w tym celu na zaciągnięcie kredytu, pamiętajmy, by wygospodarować trochę czasu na porównanie dostępnych ofert kredytowych. Najprostszym sposobem jest analiza rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) danego produktu. Wskaźnik ten, oprócz oprocentowania, uwzględnia również pozostałe koszty, takie jak prowizje czy opłaty dodatkowe. Jest to niezwykle istotne, bowiem obecnie stanowią one większą część kosztów niż same odsetki – dodaje ekspert.

 

Chociaż coraz chętniej wydajemy pieniądze na letni wypoczynek, niestety nadal niewielu turystów pamięta o zakupie polisy wakacyjnej. – Polacy z dodatkowych pakietów korzystają znacznie częściej wyjeżdżając na narty i snowboard. W okresie letnim zaledwie co trzeci decyduje się na dodatkowe ubezpieczenie, a średnia kwota wynosi 150 zł na rezerwację – oblicza Radosław Damasiewicz zTravelplanet.pl. Koszt ten okaże się jednak nieporównywalnie mniejszy, jeśli zestawimy go z wydatkami na opiekę medyczną za granicą. Dla przykładu, w niektórych krajach Unii Europejskiej koszt transportu helikopterem do najbliższego szpitala może osiągnąć nawet 2 tys. euro.

– Ubezpieczenia NNW i OC są często niedoceniane, zwłaszcza w czasie letnich wyjazdów. Bez względu na porę roku, warto jednak pamiętać, że jeśli w czasie spektakularnego skoku do basenu doznamy urazu lub korzystając z wypożyczonego sprzętu nieopatrznie zniszczymy go, może nas to naprawdę drogo kosztować – podsumowuje Jarosław Sadowski   z Expandera.

Źródło: Expander, Travelplanet.pl