Niech najbardziej dotknięte bezrobociem powiaty występują o dodatkowe pieniądze - apeluje szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Na założenie firmy można dostać ponad 40 tysięcy złotych.

Wczoraj władze Kraśnika i Janowa Lubelskiego głowiły się, jak zahamować gwałtownie rosnące tam bezrobocie. Do czerwca w Tsubaki Hoover Polska w Kraśniku pracę straci 80 osób z 480 załogi. Niepewna jest przyszłość pracowników miejscowego szpitala, Zakładów Metalowych i jednostki wojskowej.

 

A tylko w ostatnim czasie Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku zwolniła 275 osób. Kolejne 62 osoby odeszły z Caterpillar Poland w Janowie.

- To prawdziwy dramat - załamuje ręce Krzysztof Tyniecki, bezrobotny kierowca z Kraśnika.

 

W podobnej sytuacji w powiecie znajduje się prawie 6,3 tys. osób. Tylko w styczniu przybyło pół tysiąca bezrobotnych. Tymczasem na tablicy ogłoszeń w urzędzie wiszą... 24 ogłoszenia o pracy. W dodatku, bezrobotni dostają zasiłek tylko przez pół roku.

- Nie wygląda to najlepiej - przyznaje Lucjan Tomczuk, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie. - Ale mamy za to pieniądze na łagodzenie skutków bezrobocia. A może być ich jeszcze więcej.

 

Tomczuk wylicza: na 2009 rok Lubelszczyzna dostała z Ministerstwa Pracy 205 mln zł na walkę z bezrobociem (w 2008 roku 146 mln zł). W tej chwili mamy szansę na kolejne miliony.

 

- Apeluję do dyrektorów powiatowych urzędów pracy, by składali do nas wnioski na dodatkowe pieniądze z rezerwy ministerstwa. Szczególnie te dotknięte kryzysem, jak Kraśnik, Janów Lubelski, Włodawa, Opole Lubelskie czy Chełm - dodaje Tomczuk. - Każdy powiat może dostać kilka milionów złotych. A jeśli się pospieszymy, mamy szansę "wyrwać” nawet 70 mln zł.

 

Pieniądze z ministerialnej puli są przeznaczone na szkolenia, prace interwencyjne, doposażenie zakładów pracy. Przede wszystkim jednak dla bezrobotnych, którzy zdecydują się na własny biznes. Z funduszu pracy można w tym roku dostać 18 tys. zł bezzwrotnej pożyczki (w 2008 roku 14 tys. zł) na rozpoczęcie działalności. Pieniądze na ten cel można też otrzymać w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. I to aż 42 tys. zł!

 

- Żeby dostać fundusze, trzeba się zarejestrować jako bezrobotny, wypełnić odpowiedni wniosek i dołączyć do niego biznesplan. To naprawdę bardzo proste - wyjaśnia Tomczuk. I podpowiada: Brakuje zakładów fryzjerskich, kosmetycznych, mechanicznych. Na rozkręcenie takiej działalności można dostać pieniądze.