Transportowcy ze wschodnich województw wywierają nacisk na rząd, aby negocjował z Rosją i Ukrainą zwiększenie pozwoleń na wjazd polskich tirów do sąsiednich krajów. Gwałtownie w obecnym roku spadła liczba zezwoleń drogowych wydawanych Polakom przez Rosję.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz Obrony Przewoźników z Białej Podlaskiej zorganizowało spotkanie około 100 międzynarodowych transportowców z regionu wschodniego. Na pytanie przewoźników odpowiadał Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury. Przyznał, iż działania Rosji pozbawiają polskich przewoźników narzędzi pracy. Ujawnił, że trwają już negocjacje w sprawie rozmów roboczych w Moskwie.

 

Negocjacje w Rosji odbędą się 17 lutego i mają stanowić przygotowanie do posiedzenia polsko-rosyjskiej komisji ds. współpracy gospodarczej. Także polskie MSZ ma podjąć interwencję dyplomatyczną. Polacy zabiegają o podjęcia rozmów ministrów transportu RP i Federacji Rosyjskiej. Ma to nastąpić po 11 marca. Transportowcy z naszego kraju mają też kłopoty z zezwoleniami ukraińskimi. Ukraińcy mają wkrótce wprowadzić nowe zezwolenia. Rozmowy z nimi polska strona ma prowadzić dopiero w kwietniu.

 

– Nasz transport słabnie w oczach. Duża część tirów stoi w bezruchu.Brakuje zamówień na transport i zezwoleń. Otrzymaliśmy tylko czwartą część ubiegłorocznych zezwoleń. To zamach na polski transport. W dodatku dobija nas wzrost kosztów ubezpieczeń i opłat podatkowych. Każdy kraj preferuje swoich przewoźników. Sytuacja jest bardzo dramatyczna – podkreśla Sławomir Kostjan dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia na rzecz Obrony Przewoźników.