Z nieoficjalnych informacji wynika, że zamrożone zostały m.in. inwestycje w Lublinie, Kaliszu i Gdyni. Taką decyzję podjął zarząd Atrium European Real Estate. Skutki decyzji widać na lubelskim placu budowy.

Przedstawiciele Atrium zapewniają, że nie oznacza to końca Felicity. Nie komentują medialnych doniesień.

- Nie wiem, skąd to wyciekło – mówi Gabriela Woronko z Atrium. – To nie jest oficjalne stanowisko firmy. W tej chwili trwają prace nad optymalizacją projektu, ale nie mogę zdradzić, jaki mają charakter.

- Chodzi o okrojenie projektu?

- Ja tego nie powiedziałam.

- Kiedy zapadnie decyzja?

- Nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Zapewniam, że nie odłożyliśmy projektu na półkę i nic nie robimy. Trwają Analizy.

 

Atrium to ponad 160 obiektów handlowych w Europie Środkowej i Wschodniej. W dobie kryzysu firma szuka oszczędności. Realizacja Felicity miała kosztować 450 mln zł. Ostatnie szacunki sięgały 600 mln zł. Inwestor zastanawia się, czy budowa kompleksu handlowego w takiej skali ma sens. Na Felinie miało powstać 300 sklepów, kawiarnie, restauracje i dwa hipermarkety.

 

Po przejęciu Felicity od funduszu Meinl, nowy właściciel zdecydował się okroić projekt o kilkadziesiąt sklepów. Cięcia idą dalej. Kompleksu handlowego jak nie było, tak nie ma. Bardzo powolne prace trwają tylko przy dwóch obiektach dla hipermarketów. Do jednego z nich ma się wprowadzić Real. Drugą halę zajmie hipermarket budowlany sieci Leroy Merlin. Budowa Felicity zakończy się najprawdopodobniej na tych dwóch sklepach. Przedstawiciel Atrium nie zaprzeczają.

Centrum na Felinie miało przyjąć pierwszych klientów w połowie przyszłego roku. Wiadomo już, że tego terminu nie uda się dotrzymać.