Gigantyczne konsorcjum powołane przez ministra gospodarki zajmie się wdrożeniem patentu prof. Nazimka z UMCS. Za trzy lata jedna czwarta wytwarzanego w Polsce dwutlenku węgla ma być przerabiana na paliwa.

To absolutny przełom w sprawie, o której piszemy od kilku tygodni. Chodzi o metodę sztucznej fotosyntezy, którą opracowali naukowcy z lubelskiego UMCS pod kierunkiem prof. Dobiesława Nazimka.



Zamiast emitować dwutlenek węgla do atmosfery, można go wykorzystać. - Łącząc CO2 z wodą bez trudu uzyskamy benzynę lub olej napędowy - tłumaczy prof. Nazimek. W efekcie, mielibyśmy nie tylko własne paliwo, ale też np. tańszy prąd, bo jego producenci nie musieliby płacić gigantycznych kwot za emisję dwutlenku węgla do atmosfery.



Barierą, która na początku uniemożliwiała wdrożenie pomysłu prof. Nazimka były pieniądze - 100 mln zł. Tyle nie mógł wyłożyć ani UMCS, ani Ministerstwo Gospodarki, którego szef, Waldemar Pawlak, mocno zainteresował się projektem. Teraz okazuje się, że pieniądze się znajdą.



- W ciągu kilku tygodni powstanie konsorcjum, które zajmie się realizacją naszego projektu - ujawnia prof. Nazimek. - Powoła go Ministerstwo Gospodarki.



W skład grupy wejdą jednostki badawcze, w tym nasz uniwersytet, a także przedsiębiorstwa, głównie z sektora energetycznego - dodaje. Nieoficjalnie wiadomo, że będzie to m.in. jeden z koncernów energetycznych oraz kilka elektrowni. To one sypną pieniędzmi.



Testowa fabryka powstanie prawdopodobnie w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu w woj. opolskim. Południowy Koncern Energetyczny buduje tam instalację do magazynowania dwutlenku węgla.



Dlaczego lubelski pomysł odjeżdża na Śląsk, a nie np. do Zakładów Azotowych "Puławy”? - U nas bardzo ciężko rozmawia się na ten temat. A na Śląsku przyjęli nas z otwartymi ramionami - podkreśla prof. Nazimek. - Ale postaramy się włączyć też kogoś od nas.



Co dalej? - Sprawdzimy koszty wdrożenia tej metody i jej opłacalność - mówi Dariusz Wójcik z PKE, który zarządza ośmioma elektrowniami w południowo-zachodniej Polsce. - Ale jeśli wszystko się potwierdzi, będą nią zainteresowane m.in. wszystkie elektrownie w kraju.



Cały projekt jest obliczony na trzy lata. - W 2011 roku ma popłynąć pierwsza benzyna z dwutlenku węgla - zapowiada prof. Nazimek. - Mało tego. W tym samym roku jedna czwarta CO2 emitowanego w Polsce będzie już przerabiana na paliwo. Na początek w zakładach, które wejdą do konsorcjum. Potem w kolejnych.



Jeśli tak się stanie, na pomyśle lubelskich naukowców zarobi nie tylko UMCS - właściciel patentu - ale także wszystkie firmy, które zainwestowały w jego realizację.