BRE Bank nie porozumiał się z klientami - pisze "Polska".

- W czasie spotkania w Łodzi przedstawił propozycje zażegnania sporu, jednak zostały one odrzucone przez klientów. 

 

Przyczyną sporu jest wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Osoby, które wzięły kredyt w 2006 r. (20 proc. klientów mBanku), czują się oszukane. Płacą wyższe raty, bo oprocentowanie ustala zarząd banku. A ten nie kwapi się do obniżenia oprocentowania w ślad za obniżką stóp procentowych w Szwajcarii.



Bank zaproponował kilka rozwiązań: zawieszenie spłaty, przechodzenie z rat malejących na równe bądź odwrotnie, albo rabat, np. w postaci ubezpieczenia mieszkania.

 

Klienci nie są tym usatysfakcjonowani. Protesty klientów mBanku i Multibanku to problem "starych" kredytów. Obecnie raty są ustalane wg stawki LIBOR - procentu, który stosują banki pożyczając sobie nawzajem franki. Przy nowych kredytach, gdy spadnie ten wskaźnik, banki musza obniżyć oprocentowanie. Przy "starych" kredytach - niekoniecznie. Zależy to od woli zarządów.



- Mimo kolejnych pism od klientów, prezes banku nie chce obniżyć oprocentowania. To dziwne, bo kiedy stopy procentowe rosły, bank od razu reagował na zmiany. W moim przypadku oznaczało to pięć kolejnych podwyżek. A teraz, kiedy stopy spadają? Cisza - powiedział "Polsce" jeden z klientów banku.

 

źródło: "Polska"