Dalszy ciąg głośnego konfliktu mBanku z klientami.

Tym razem to klienci nie chcą już więcej rozmawiać, bo bank kategorycznie zastrzegł, że oprocentowania kredytów nie zmieni – informuje „Gazeta Wyborcza”.

14 lutego mBank chce się spotkać ze zbuntowanymi klientami, którzy wzięli w tym banku kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich.



Ich złość z dnia na dzień rośnie, bo przez słabego złotego i wysokie oprocentowanie maja coraz więcej problemów ze spłatą swojego zadłużenia.

- Moja rata wzrosła z 900 złotych do 1,4 tys. zł – przywołuje wypowiedź jednego z klientów banku gazeta. W takiej sytuacji może być nawet 20 tysięcy osób, które wzięły kredyt we frankach przed jesienią 2006 roku. Skarżą się one, że oprocentowanie kredytu w mBanku nie zależy od stóp rynkowych, tylko od decyzji zarządu.



Gazeta przytacza także inne wypowiedzi klientów, którzy obawiają się, że zaproponowane spotkanie ma być tylko pretekstem do zdobycia informacji o nich w celu ukarania niepokornych.



źródło: Gazeta Wyborcza