Już prawie 200 mld zł jesteśmy winni bankom z tytułu kredytów mieszkaniowych. Szybko rośnie również nasz dług z tytułu kart płatniczych, przekroczył już 12,5 mld zł. Przy tym wszystkim liczba osób zalegających z płatnościami sięga już 1,3 miliona.

  

Dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że od listopada do grudnia zadłużenie Polaków, którzy posiadają kredyty hipoteczne wzrosło o ponad 20 mld zł. Kredytowy boom już za nami. Na koniec 2009 roku stan zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych sięgnie około 220 mld zł.

  

Rosnącemu zadłużeniu z tytułu kredytów hipotecznych winny słabnący złoty. Hipoteki większości Polaków ściśle związane są z kursem złotego, a dokładniej jego relacji do franka szwajcarskiego. Według danych NBP 96 procent wszystkich kredytów hipotecznych w walutach, denominowana jest do franka. Na koniec stycznia średni kurs szwajcarskiej waluty w NBP sięgał 3 zł. Zmiana kursu oznacza, że rata przeciętnego kredytu we frankach na 300 tys. na 30 lat (zaciągniętego po kursie 2 zł za franka) wzrosła z około 1740 zł do ponad 2 tys. zł.

  

Jak podaje NBP, zadłużenie z tytułu kart kredytowych wzrosło w grudniu o pół mld złotych i sięga już 12,5 mld zł. W ciągu roku kredyty zaciągnięte za pośrednictwem plastikowych pieniędzy zwiększyły się o zaś o 3,7 mld zł.

  

Zadłużenie z tytułu pożyczek konsumpcyjnych (kredyty gotówkowe, ratalne i samochodowe) zwiększyło się bowiem o prawie 2,5 mld zł, czyli o niemal miliard złotych więcej niż rok wcześniej. W tym roku można spodziewać się dalszego, podobnego przyrostu zadłużenia z tytułu kart kredytowych do poziomu 16-17 mld zł. Zadłużenie z tytułu pożyczek konsumpcyjnych może więc sięgnąć 120 mld zł na koniec 2009 roku.

  

źródło: Money.pl