Sołectwo Serniki na konkurs "Nasza wieś naszą szansą” wysłało oryginalny projekt, którego realizacja właśnie się zaczyna. Zacznie się od szkolenia rolników. Później chętni dostaną za darmo materiał siewny do uprawy pszenicy orkiszowej.

- Orkisz to najstarsza odmiana pszenicy, dziś bardzo rzadko uprawiana - wyjaśnia Grażyna Banachewicz z Urzędu Gminy w Sernikach. - Staje się poszukiwana, bo została zaliczona do zdrowej żywności. Chcieliśmy pomóc naszym rolnikom, dać im szansę na dodatkowe źródło dochodu lub nawet na zmianę profilu upraw.

Projekt był jednym z 395 nadesłanych i znalazł się wśród zaledwie 36 przyjętych wniosków.

Ostatecznie pod hasłem "Serniki pieczemy, orkisz siejemy” rusza jego realizacja. Na początek od szkolenia rolników. Później chętni dostaną za darmo materiał siewny do uprawy pszenicy orkiszowej.

- Dostaliśmy grant wysokości 6 tys. zł. Za te pieniądze kupiona jest już tona pszenicy, sito i maszyna do odplewiania ziaren orkiszu, które będą udostępniane nieodpłatnie - dodaje G. Banachewicz. - Warunek jest taki, aby po żniwach następni chętni dostali nieodpłatnie materiał siewny, pozyskany od pierwszych uczestników projektu. Każdy przekaże następnemu tyle, ile sam dostał. Chcielibyśmy, żeby przynajmniej 5 gospodarstw z naszego sołectwa obsiało po ok. 1 ha orkiszem, ale mogą to być też mniejsze uprawy - zobaczymy. Zainteresowanie jest duże.

Ze względu na porę, w jakiej projekt został przyjęty, zakupiono orkisz jary. Jego uprawa może się okazać bardzo opłacalna. O ile za tonę pszenicy rolnik dostaje ok. 500-600 zł, to za tonę orkiszu odplewionego może dostać ok. 3 tys. zł.

Chleb orkiszowy pieczony jest także w Sernikach, poszukiwany przez klientów, zdrowy. Popyt na takie pieczywo jest coraz większy. Z orkiszu można też wyrabiać kasze i płatki. Być może Serniki staną się wkrótce orkiszowym zagłębiem.