W piątek w południe za jedno euro trzeba było płacić już 4,47 zł, a za jednego franka szwajcarskiego 3,04 zł. Tak droga szwajcarska waluta nie była od 2004 roku.

 

Kurs złotego osłabiał się już od rana. Według analityków, nasza waluta z powodu negatywnego nastawienia inwestorów może kontynuować ten trend taniejąc nawet do poziomów wyższych niż tydzień temu.



- Złoty jest dzisiaj bardzo słaby i jest szansa na jego dalsze osłabienie - powiedziała analityk TMS Brokers Joanna Pluta. Według niej, na rynku globalnym mamy do czynienia z "bardzo negatywnym sentymentem inwestycyjnym", a ponadto w nocy zostały opublikowane bardzo złe dane makro z Japonii.



- Możemy zobaczyć nawet poziomy wyższe od 4,46-47 zł za euro i 3,49 zł za dolara, zanotowane przed tygodniem - powiedziała.

Źródło: bankier.pl