Agencja Rozwoju Przemysłu zaprosiła do rozmów w sprawie zakupu PZL Świdnik włosko-brytyjską AgustęWestland. To efekt zmodyfikowanej oferty, w której Włosi zaproponowali ARP nową cenę za akcje świdnickiego zakładu.

– Do tej pory rozmawialiśmy jedynie z czeską firmą Aero Vodochody, gdyż to oni w lutym złożyli najlepszą ofertę cenową. Teraz rozpoczniemy negocjacje także z AgustąWestland – tłumaczy Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.

AgustaWestland nie kryje zadowolenia z takiego obrotu sprawy. Ale nie chce zdradzić szczegółów nowej oferty.

– Jesteśmy przekonani, że możemy zaoferować PZL Świdnik najlepsze perspektywy długofalowego rozwoju.

Mamy nadzieję, że będziemy mogli wdrożyć nasz program inwestycyjny, który zakłada transfer technologii, know-how i dodatkową pracę dla zakładu – mówi Matthew Harvey, dyrektor przedstawicielstwa AgustaWestland w Polsce.

Tymczasem Aero Vodochody podtrzymują swoją dotychczasową opinię o najlepszych warunkach, które zaoferowali. I nie kryją niezadowolenia z tego, że przybył im konkurent do zakupu fabryki.

– Naszym zdaniem nie jest to standardowa sytuacja i zamierzamy zwrócić się do ARP z prośbą o jej wyjaśnienie. Uważamy, że ujawnienie kryteriów wyboru założonych w dalszym procesie negocjacyjnym zapewni warunki przejrzystego współzawodnictwa – twierdzi Igor Hulak, prezes Aero Vodochody.

– Wybierzemy firmę, która przedstawi najlepszy program dla zakładu i zaoferuje nam najlepszą cenę. Postępowanie od początku jest przejrzyste – odpowiada Sarzyńska.