Choć kardiologia i kardiochirurgia rozwijają się w Polsce świetnie, to gdy sięgniemy do statystyk widzimy, że wciąż choroby serca stanowią najczęściej występującą przyczynę zgonów.
Fundament i mottem naszego działania jest, by po incydencie kardiologicznym żyć dalej zdrowym życiem, żyć w komforcie i korzystać z jego przyjemności. Zachęcamy też do określonego wysiłku fizycznego, powrotu do pracy i pełnej sprawności, co jest możliwe.

Cóż, nadal 200 tys. Polaków umiera na choroby układu krążenia. Na co umieramy? 
Na początku mała dygresja. Nie sądzę, by pomimo rozwoju kardiologii i kardiochirurgii i dostępności do nowoczesnych procedur ta sytuacja uległa radykalnej zmianie. Starzejące się społeczeństwo i pojawiające się nowe zagrożenia takie jak smog powoduję, że choroby układu krążenia nadal będą stanowiły poważny problem. Nie możemy zatem osiadać na laurach i mówić, że zrobiliśmy tak wiele, albo niemal wszystko, bo to nieprawda. Wystarczy spojrzeć na nierówną walkę ze smogiem. Najogólniej mówiąc, najczęściej umieramy na miażdżycę, która zawęża naczynie, prowadzi do choroby niedokrwiennej serca, zawału udarów i amputacji kończyn. Nauczyliśmy się dobrze leczyć zawał i zapobiegać zgonowi z jego powodu, ale odnotowujemy coraz więcej zgonów z powodu niewydolności serca.

Co robić, by do  stanów krytycznych nie dochodziło? W jakim momencie wykręcić numer pogotowia ratunkowego lub 112?
Zwłaszcza, że to serce wiele razy nas wyprowadza na manowce i objawy zawału nie są takie oczywiste.    
Gdy pacjent znajduje się w ośrodku leczącym ostre zespoły wieńcowe to daje nam od razu dużą przewagę. Kluczowe dla nas jest zachowanie chorego od wystąpienia bólu do przybycia do szpitala i szybkiego inwazyjnego leczenia choroby. Otóż nasz niepokój i telefon na pogotowie powinien bezwzględnie wywołać uciążliwy, uciskowy ból w klatce piersiowej, który promieniuje do żuchwy i do lewej ręki.  Czujemy się wtedy tak jakby ktoś usiadł nam wręcz na klatce piersiowej.

Tylko, że my panie docencie często lubimy sobie poczekać aż przejdzie. Nitroglicerynka pod język i sprawa załatwiona.
Niestety. Proponuje inną kolejność: jeżeli ból trwa kilka minut, najpierw telefon na pogotowie i w oczekiwaniu na karetkę  ewentualnie nitrogliceryna pod język, by ten ból złagodzić. Warto dodać, że niestety szereg nietypowych objawów zawałowych występuje u pań np. w postaci bólów w podbrzuszu, omdleń, zlania potem. To powoduje, że rokowania w przypadku pań są gorsze to opóźnienie z wdrożeniem leczenia dłuższe. Dlatego drogie panie w takich przypadkach proszę natychmiast dzwonić po pomoc. Oczywiście czynnikami sprzyjającymi zawałom są też: palenie papierosów, nadciśnienie, wysoki cholesterol.

I... oponka na brzuchu. Dlaczego lekarze tak przed nią przestrzegają?
Świadczy o oporności na insulinę, albo już cukrzycy, oraz pewnie wysokim poziomie cholesterolu. Ta sytuacja akurat częściej dotyczy panów i należy na nią jak najszybciej reagować.

Trzeba się więc badać. Jakie metody są najskuteczniejsze, najlepsze? Czym np. różni się EKG od Echa Serca (UKG Serca).
EKG to badanie, które jest złotym standardem i cały czas rozwija się. Nie można też zapominać o rozmowie i badaniu fizykalnym. Tradycyjny stetoskop też cały czas znajduje się w naszym orężu. EKG jest jednak badaniem niezastąpionym i długo takim będzie. Nie musimy już tego EKG robić w szpitalu, czy przychodni, ale w domu pacjenta. Możemy sami sobie system w domu założyć i wykres badania przesłać do centrum monitorowania, by wychwycić niepokojące wyniki rytmu serca. 

Mówimy o telemedycynie. Wyobrażam sobie, że kiedyś wszyscy będą mieli możliwość takiego domowego monitoringu pracy serca.
To już się dzieje i cały czas obejmuje coraz większą grupę pacjentów nie tylko tych po sercowych incydentach, ale też z różnymi wszczepionymi urządzeniami jak rozruszniki. Już w latach 60-tych uczestnicy misji Apollo mogli przesyłać na Ziemię takie wykresy, a dzisiaj ta technologia jest dostępna dla nas każdego. 

Co daje nam EKG w przypadku zawału serca? Naprawdę pokazuje już trwający zawał.
I w tym wypadku nie bawiłbym się, posiadając w domu urządzenie przesyłowe, w podpinanie się do elektrod, ale najpierw wykonanie tego wspomnianego telefonu na pogotowie ratunkowe.Ratownicy przyjadą z systemem do teletransmisji. Wiele razy jest jednak tak, że nawet w czasie pobytu pacjenta w szpitalu i podpięcia go do aparatu holterowskiego nie jesteśmy w stanie wychwycić występujących zaburzeń rytmu serca. Dlatego takie domowe EKG jest bezcenne, bo wykonujemy pomiar w czasie trwania dolegliwości w momencie gdy się pojawią, co pozwala na właściwą diagnozę, a często zapobiec kolejnemu incydentowi czy hospitalizacji. 

Jaka zatem powinna obowiązywać sercowa diagnostyczna ścieżka?
Trudno mówić o jednym schemacie, ale na uogólniając jest to wywiad, badania fizykalne, EKG i Echo Serca, bo pozwala na szybkie wykrycie wad serca. Mamy teraz możliwość wykonania Echa w domu podpinając głowicę np. do smartfona. Wysiłkowe badanie wykonujemy wtedy, gdy nie jesteśmy do końca pewni, czy zwężenie w tętnicach występuje. Gdy mamy dużą pewność co do wystąpienia choroby wieńcowej to wyborem jest koronarografia, a zatem badanie inwazyjne.

Jakie są wskazania do koronarografii? Nie jest to przecież badanie bez ryzyka?
Przy dzisiejszej metodologii i doświadczenie jaki posiadamy jest coraz bezpieczniejsze. Wykonujemy ją z tętnicy promieniowej, a pacjent po zabiegu od razu wstaje na nogi. Ryzyko nie będzie nigdy równe zero, ale jest bezpieczniejsze niż kiedyś. Do niedawno otrzymywaliśmy dostęp przez tętnicę udową. Z promieniowej mamy mniej uciążliwych powikłań jak krwawienia. Pacjent szybciej wychodzi do domu.  Koronarografię wykonujemy przede wszystkim w stanie zagrożenia życia jak ostry zespół wieńcowy. W bardziej stabilnej sytuacji najpierw zatem EKG, ECho i ewentualnie koronarografia. Gdy w EKG i Echu nie mamy zmian to kierujemy na badanie wysiłkowe, które rozstrzyga, czy wykonać koronarografię. Lepsze jest badanie scyntygraficzne, lub echokardiograficzna próba dobutaminowa, które z większą dozą prawdopodobieństwa wskaże nam rozwiązanie, ale ciągle niestety metody mało powszechnie stosowane w Polsce, zwłaszcza scyntygrafia.

Czy chore serce zawsze boli? Ktoś komuś jest tylko duszno, łomocze, ale nie boli.
Ale te objawy wskazują mogą wskazywać na niewydolność serca. Czujemy się gorzej niż kiedyś. Jeszcze dwa miesiące temu wchodziliśmy bez problemu na trzecie piętro, a teraz już nie. To są maski choroby wieńcowej lub niewydolności serca Wtedy trzeba koniecznie iść do lekarza. Jego rolą jest rozstrzygnięcie powodów tych dolegliwości,  bo to mogą być problemy z płucami, choroba POCHP.

Jakie badania należy wykonać bezwzględnie?
Na początek, laboratoryjne, a zatem poziom cholesterolu, poziom glukozy, ciśnienie tętnicze. Gdy czujemy się zdrowo to takie badania trzeba wykonywać co najmniej co rok, co dwa.   

Wspomniał pan o smogu. 
To bardzo trudny temat. Na podstawie swoich doświadczeń, ale też niezwykle wiarygodnych danych wiemy, że gdy w powietrzu jest smog to przybywa nam w tym samym dniu lub nazajutrz chorych z ostrymi incydentami wieńcowymi. Jako kardiolog powinienem zlecać pacjentom ok. 50 minut dość aktywnych ćwiczeń na powietrzu, ale przecież nie przy stężonych pyłach.  Na szczęście są inne opcje takie jak basen, czy siłownia nie pod gołym niebem, ale i pod okiem trenera, czy rehabilitanta. Dawniej powietrze zanieczyszczały huty, fabryki,  a dziś są to niestety paleniska domowe, fatalnej jakość piece i opał, który często sprowadza się do śmieci.

Należy chodzić w anstysmogowych maseczkach?
Uważam, że tak. Choćby wtedy, gdy pod gołym powietrzem wykonujemy jakiś wysiłek. 

Czyli na święta myjemy okna w antysmogowych maseczkach!
Jak najbardziej.  Maseczka, jednak maseczce nie jest równa. Trzeba wybrać tę lepszej jakości, co wiąże się z większym wydatkiem.

Co w swoim arsenale mają jeszcze do zaoferowania kardiolodzy?
Zmiana która bardzo wpłynęła na praktykę codzienną i wyniki leczenia była zmiana dostępu przy koronarografii z tętnicy udowej do promieniowej.  Musieliśmy do tego dojść, a potem się nauczyć. Niby taki prosty pomysł, a jaki rewolucyjny. Wiemy też dokładnie , które zwężenia leczyć, a które nie leczyć. Taki jest coraz więcej.
Kiedyś opieraliśmy się tylko na koronarografii. Widzieliśmy zwężenie i zakładaliśmy stent. Teraz wiemy, czy dane zwężenie naprawdę zaburza przepływ krwi. Mamy 100 proc. pewność, że leczymy prawidłową zmianę i jesteśmy zagwarantować odpowiedni efekt. Teraz powszechnie wchodzimy też do wnętrza naczynia metodami obrazowymi. Widzimy jego przekrój. Rozdzielczość jest niesamowita i wiemy, że stent wprowadziliśmy idealnie. Prawidłowo przylega i jest prawidłowo rozprężony.

Zobacz galerię

Czy jako kardiolodzy zaczęliście odbierać "chleb" kardiochirurgiom?
Dużo zmian leczonych operacyjnych jesteśmy w stanie leczyć przezskórnie, co nie znaczy, że kardiochirurdzy będą bezrobotni. Uzupełniamy się. Zaawansowana choroba wieńcowa to wciąż ich najważniejsza specjalność.

Mówił pan o stentach. Ale w nich też się wiele zmieniło...
Ich historia oraz proces badawczy, wzloty i upadki jest fascynujący. Na początku stenty były siermiężne, powodowały wiele powikłań. Obecnie powikłań w obserwacji długoterminowej osiągnął poziom 1 proc. Doświadczyliśmy rewolucji w ostatnim czasie po wprowadzeniu stentów całkowicie „znikających” czyli bioresorbowalnych. Niestety w chwili obecnej nie okazały się lepsze od metalicznych w codziennej praktyce.  Żeby je odpowiednio implantować trzeba wiele czasu, skrupulatnej metodologii, doświadczenia oraz środków. Sytuację porównuję do bolidów formuły 1 – są najszybsze, ale w nieodpowiednich rękach, bez odpowiedniego zaplecza i przygotowania mogą być niebezpieczne. A stenty, którymi dzisiaj dysponujemy, są wyśmienite.
Stąd jako zespół badawczy, tj lekarze, naukowcy, inżynierowie chcemy już na wczesnym etapie przewidywać skuteczność technologii , zanim wejdzie do kliniki. Chodzi nam o to by tworzyć terapię nie tylko skuteczne, ale bardziej dostępne do większej grupy chorych.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE: