Na ślubie księcia Harry'ego i Meghan Markle nie będzie Donalda Trumpa, byłego prezydenta USA Baracka Obamy oraz brytyjskiej premier Theresy May. Taka jest wola pary młodych, nie chcieli oni mieć w gronie gości zbyt wielu polityków.

Taka decyzja wynika też z faktu, że książę Harry nie jest w bezpośredniej lini dziedziczenia brytyjskiej korony. Jest on w tej chwili szósty w kolejce do tronu, włączając w to trzecie dziecko Williama i Kate, które ma przyjść na świat niebawem.

Inaczej było w przypadku ślubu księcia Williama oraz księżnej Kate, którzy zaprosili na swój ślub prawie dwa tysiące gości.

Rzecznik Kensington Palace przyznał, że decyzja w sprawie zapraszanych gości była konsultowana z brytyjską królową. Ta decyzja rozwiązuje między innymi problem przed jakim stał Barack Obama. Były amerykański prezydent jest przyjacielem księcia Harry'ego i wydawało się naturalne, że przyleci do Londynu w maju. Ale zaproszenie na ślub oznaczałoby konieczność wysłania zaproszenia Donaldowi Trumpowi, który jest przez brytyjskie elity niechętnie widziany.

Co wiesz na temat królewskiego ślubu Harry'ego i Meghan

Nieoficjalnie mówi się, że lista oficjalnych gości Harry'ego i Markle może zbliżyć się do setki. Na razie nie wiadomo, czy wśród zaproszonych znajdzie się kanadyjski premier Justin Trudeau i jego żona Sophie, oboje są przyjaciółmi Markle.

Jeśli chodzi o zaproszenie przedstawicieli rodzin królewskich, to tym razem lista zapraszanych zostanie ograniczona tylko do przyjaciół księcia Harry'ego. Wydaje się, że pewniakim wśród gości na jego ślubie będzie książę Seeiso z Lesotho, który jest współzałożycielem wraz z Harrym fundacji Sentebale.

Ta decyzja jest całkiem odmienna od kroków podejmowanych przez księcia Williama, który nim zaczął rozglądać się za swoimi przyjaciółmi, których chciałby zaprosić na swój ślub miał już 800 innych kandydatur. Gdy zadzwonił do królowej Elżbiety II, czy trzeba tak postępować, usłyszał w odpowiedzi, że nie i że powinien najpierw zaprosić przyjaciół, potem ewentualnie dodać inne osoby.

Press Association/x-news

POLECAMY: