Lech Kaczyński rozbił się o brzozę. Hania Mostowiak roztrzaskała się na tekturowych pudłach. A dzielny kapitan Wrona wylądował ogromnym samolotem bez podwozia na betonie. Jedni powiedzą, że to łut szczęścia. Drudzy, że cud i zasługa świętych relikwii. Jeszcze inni, że na lotnisko po prostu nie wpuszczono Donalda Tuska z pudełkiem mgły. »
Jak się powiedzie reprezentacji Polski na Euro 2012?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie KurierLubelski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.