Na czwartkowym przesłuchaniu licznie stawili się młodzi, którzy widzieliby się w tytułowej roli. Każdy chciał się zaprezentować z najlepszej strony. Dyrektor Teatru im. H. Ch. Andersena, Arkadiusz Klucznik w nieszablonowy sposób sprawdzał zachowanie na scenie i reakcję na pytania nawet o najprostsze sprawy. Potem przyszedł czas na sprawdzenie zdolności wokalnych młodych aktorów pod okiem Marceliny
Paniuty-Jankowskiej, konsultantki muzycznej.
- Długo nie zastanawiałem się nad wzięciem udziału w tym castingu - mówił 9-letni Lubomir. Jego mama nie ukrywała, że syn przejawia zainteresowanie teatrem. - Lubomir wymyśla własne spektakle. W przeszłości brał już udział w przedstawieniu. Niewykluczone, że zwiąże swoją przyszłość z występami na scenie - stwierdziła Anna Różycka.
Jury nie ukrywało, że szukało dziecka ze smykałką aktorską i charyzmą, które będzie umiało przezwyciężyć trudności i poniesie ciężar, jakim będzie rola tytułowa.
Mimo że nie będzie to łatwe zadanie, liczba chętnych przerosła oczekiwania organizatorów. - Gdybyśmy robili casting do roli dziewczęcej to nie martwilibyśmy się, bo to dziewczynki w tym wieku są bardziej odważne i chętniej uczestniczą w tego typu akcjach - zauważa Joanna Wojciechowska, rzecznik teatru. - Dlatego cieszymy się, że zainteresowanie rolą Króla Maciusia jest tak duże. Możemy mówić, że duże, bo jest 40 osób na jedno miejsce - dodaje.
Premiera przedstawienia "Król Maciuś I" w reżyserii Dariusza Wiktorowicza odbędzie się w sobotę 29 maja o godz. 17.00.