Jerzy Białobok: "Polacy wyhodowali najlepsze konie arabskie...

    Jerzy Białobok: "Polacy wyhodowali najlepsze konie arabskie na świecie"

    Wojciech Rogacin AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jerzy Białobok: "Polacy wyhodowali najlepsze konie arabskie na świecie"

    ©Fot. Ewa Pajuro / Polska Press

    - Uważam, że hodowla koni czystej krwi arabskiej to jest jedyna dziedzina hodowlana, w której Polacy odnieśli sukces i wyhodowali najlepsze zwierzęta na świecie - mówi Jerzy Białobok, były prezes stadniny koni arabskich w Michałowie.
    Jerzy Białobok: "Polacy wyhodowali najlepsze konie arabskie na świecie"

    ©Fot. Ewa Pajuro / Polska Press

    Jak ocenia Pan poziom pokazów i przygotowanie samej imprezy?

    Jak do tej pory wszystko przebiega dobrze i sprawnie. W piątek oglądałem pokaz koni, które zostaną wystawione do sprzedaży i powiem szczerze, że gdybym miał stadninę, albo ją zakładał, to parę koni bym nabył. Jest bardzo ładna i interesująca grupa córek ogiera Ekster. Miłośnicy pięknych koni arabskich powinni znaleźć coś dla siebie.

    Czempionaty przebiegają sprawnie. Oczywiście zawsze jest tak, że hodowcy uważają, że ich konie zostały ocenione za słabo. Ale tak to jest z czempionatami. Jeśli nie akceptuje się ich wyników, to zawsze można pojechać na inne.

    Konie z Michałowa to konie Pańskiej hodowli. Serce na pewno bije mocniej, kiedy pojawiają się na pokazie.

    Cieszę się, że konie z Michałowa są w czubie, że wygrywają, albo są drugie. To mi dostarcza satysfakcji, która potrafi przykryć inne, mniej sympatyczne rzeczy. Konie ze stadniny Michałów to konie mojej hodowli. Wspólnie z moją żoną Urszulą i z Magdą Helak zajmowaliśmy się tymi końmi przez prawie czterdzieści lat. Najpierw uczyliśmy się terminując u dyrektora Jaworowskiego, później działając z nim wspólnie, a jeszcze później - bardziej samodzielnie. Były to piękne czasy. A kiedy obserwuję duży potencjał i potęgę koni michałowskich, to to mnie cieszy.


    Wideo: AIP

    Jeszcze podczas przygotowań do Pride of Poland doszło do nieładnej sytuacji. Nie przydzielono Panu wstępu do namiotu VIP...

    Szczerze mówiąc ja tych rzeczy nie rozumiem. Jest mi przykro z tego powodu, ale kupiłem wejściówkę, bo chcę w jakiś sposób uczestniczyć szczególnie w tej części, w której będzie sprzedaż koni.

    Przez kilkadziesiąt lat wspólnie z panem Markiem Trelą układał Pan listę koni, wystawionych na aukcję. Jak ocenia Pan listę, którą zaproponowały obecne władze stadnin?

    Lista koni aukcyjnych zawsze jest listą autorską. Każdy ułożyłby ją w inny sposób. Moim zdaniem ta lista jest ogólnie dobra, bo każdy może znaleźć na niej konia dla siebie. Zawsze lista aukcyjna jest powiązana z kolosalnym bólem głowy, który mają hodowcy. Nie jest łatwo wybrać konie na tę listę, bo zawsze czegoś jest szkoda. Ale z drugiej strony trzeba zdawać sobie sprawę, że stadniny koni arabskich muszą z czegoś żyć. Bez sprzedaży hodowla nie przetrwa. Zależy nam na tym, żeby grono kupców było jak najszersze, żeby przy licytacji osiągnąć jak najlepszą cenę.

    Kupcy, którzy pojawili się już w Janowie, to starzy znajomi, czy pojawiło się całkiem nowe grono osób zainteresowanych zakupem koni?

    Jest bardzo dużo nowych twarzy, ale spotkałem też kilku kupców, którzy przyjeżdżali do nas wcześniej, szczególnie z Europy. Są tacy, dla których jest to trzydziesta, czy trzydziesta piąta aukcja.

    Prestiż Janowa ucierpiał po zeszłorocznym skandalu? Jak Pana zdaniem aukcja jest odbierana na świecie?

    Ciężko, żeby nie ucierpiał. Prestiż ucierpiał bardzo, traci się go szybko, a odbudowuje latami. Teraz trzeba próbować, starać się i poprawiać własne błędy. Moim zdaniem najważniejsza jest pokora wobec własnych błędów i wyciąganie wniosków. Uważam, że hodowla koni czystej krwi arabskiej to jest jedyna dziedzina hodowlana, w której Polacy odnieśli sukces i wyhodowali najlepsze zwierzęta na świecie. Jest to efekt pracy pokoleń, szczególnie tych pokoleń, którym po wojnie udało się część koni ocalić, a także efekt bardzo rozumnej selekcji przez te wszystkie lata.

    Półtora roku zwolniono Pana bezpodstawnie ze stadniny w Michałowie. Czas leczy rany, czy w dalszym ciągu jest ciężko?

    Oczywiście, czuję się z tym w jakiś sposób bardzo mocno związany, bo to było w pewien sposób całe moje życie. Czuję się związany, kiedy oglądam konie polskie na arenach międzynarodowych, kiedy się o nich dobrze mówi, kiedy osiągają wysokie oceny. Ja zdaję sobie sprawę, że za odejściem moim, odejściem Marka Treli, czy Anki Stojanowskiej nie stały względy formalne, czy merytoryczne. Była to raczej - co nie powinno się zdarzyć - nieprzemyślana decyzja, wynikająca z pewnej vendetty. Tak to odbiera świat i tak to odbierają hodowcy.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PiSraj+

      koks (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 9

      Polacy wyhodowali a PiS-uary zniszczyły.
      To samo czeka Polskę.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oszustwo ocenne

      egon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      Dałem czerwoną łapkę do komentarze "koksa". Niestety nie da się dać negatywnej oceny powinno być 3/3 a dalej jest 3/2.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Egon ćwierć mózgu

      Edi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A może ktoś w tym samym czasie dał Np 2x w dół

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mylisz się człeku.

      POdkówkowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 12

      Wg Kmiotów i POkrak nasi Araby wyleciały na Księżyc.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      O tym się mówi

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama