Dziki parking czy konieczność?

    Dziki parking czy konieczność?

    Michał Oksiński

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Rozjeżdżony trawnik, kałuże pełne błota - tak wygląda pobocze przy al. Kraśnickiej 88. Obok znajduje się specjalistyczna przychodnia. Jej właściciel wyjaśnia, że parkują koło niej tylko karetki pogotowia.
    Od przychodni do najbliższego parkingu nie jest daleko. Jednak kierowcy, zamiast zapłacić za parkowanie przy Szpitalu Wojewódzkim im. Prymasa Stefana Wyszyńskie-go, zostawiają swoje auta na trawniku. - Parkuje tam kilka samochodów dziennie. Przyjeżdżają nawet busy. Trawnik został już zdewastowany - pisze pan Leszek.

    Sprawie przyjrzy się Straż Miejska. - W ostatnim okresie nie mieliśmy ani jednego zgłoszenia. Sprawdzimy, jak wygląda sytuacja - zapewnia Robert Gogola, rzecznik prasowy SM.

    W przychodni usłyszeliśmy, że na poboczu zatrzymują się tylko karetki pogotowia. - Dowożeni są do nas pacjenci z kilkunastu szpitali, wielu z nich znajduje się w ciężkim stanie - wyjaśnia prof. Zbigniew Stelmasiak.

    Na tym odcinku alei Kraśnickiej dojazd do posesji jest utrudniony, ponieważ nie wykonano drogi serwisowej. - Urząd Miasta rozpoczął już procedurę, zostały zagwarantowane pieniądze na jej budo-wę. Niestety, jest blokowana przez jednego z sąsiadów - dodaje prof. Stelmasiak.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo