Wykaligrafowana historia powstania styczniowego na...

    Wykaligrafowana historia powstania styczniowego na Lubelszczyźnie

    Małgorzata Szlachetka

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Fotografia weteranów powstania styczniowego, zrobiona przed lubelską katedrą w pierwszej poł. lat 20. XX w.  W pierwszym rzędzie biskup M. Fulman
    1/3
    przejdź do galerii

    Fotografia weteranów powstania styczniowego, zrobiona przed lubelską katedrą w pierwszej poł. lat 20. XX w. W pierwszym rzędzie biskup M. Fulman
    ©Archiwum Państwowe w Lublinie

    Archiwum Państwowe w Lublinie w swojej nowej książce prezentuje kolekcję dokumentów związanych z powstaniem styczniowym. Większość z nich nigdy wcześniej nie była publikowana. W tej, pełnej zwrotów akcji, opowieści o przegranym zrywie narodowym nie brakuje lubelskich wątków - pisze Małgorzata Szlachetka.
    Zależało nam, aby poprzez zaprezentowane dokumenty pokazać ludzi. Nie zawsze tych najsłynniejszych - podkreśla Rafał Hordyjewski z Archiwum Państwowego w Lublinie, jeden z redaktorów książki "Dokumenty powstania styczniowego".
    Dowiemy się na przykład, kim były kobiety walczące w powstaniu. Ważną rolę w powstańczych oddziałach odgrywały

    Kup prenumeratę cyfrową Kuriera Lubelskiego i otrzymaj:

    Masz dostęp? Zaloguj się

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Coć dla duszy i ciała

    Leon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    http://youtu.be/2WWkBEMrqtQ

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prośba

    Zainteresowany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Czy w archiwum znaleziono dokumenty potwierdzające istnienie Lubelszczyzny,a jeśli tak proszę opublikować!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    afd

    afs (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Na grobie mojego pra-pra-dziadka do tej pory widnieje nazwisko obcego człowieka - zmarłego w szpitalu w którym mój pra leżał ranny po jednej z potyczek z moskalami. Papiery Orłowskiego uratowały...rozwiń całość

    Na grobie mojego pra-pra-dziadka do tej pory widnieje nazwisko obcego człowieka - zmarłego w szpitalu w którym mój pra leżał ranny po jednej z potyczek z moskalami. Papiery Orłowskiego uratowały mojemu pra życie.... ale co dzisiejsze pokolenie fejsbooka obchodzą takie historie, dla nich gadać po polsku rusku czy angielsku to jeden chujzwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo