Wycinka drzew na os. Łęgi: Mieszkańcy się podzielili

    Wycinka drzew na os. Łęgi: Mieszkańcy się podzielili

    Małgorzata Szlachetka

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Spółdzielnia Czuby złożyła wniosek o wycięcie 42 drzew, po tym, jak mieszkanka potknęła się na owocu rajskiej jabłoni - informuje ratusz.
    Mieszkańcy osiedla Łęgi podzielili się w sprawie wycinki 42 drzew w swojej okolicy: są przeciwnicy i ci, którzy ją popierają

    Mieszkańcy osiedla Łęgi podzielili się w sprawie wycinki 42 drzew w swojej okolicy: są przeciwnicy i ci, którzy ją popierają ©Małgorzata Genca

    O tym, że policzone są dni 37 rajskich jabłoni rosnących przy ulicy Tatarakowej i pięciu innych drzew z Tymiankowej, usłyszeliśmy od mieszkańców Czubów.

    - Ta wycinka zniszczy całe założenie planistyczne zieleni na naszym osiedlu. Nie zgadzamy się na bezmyślne usuwanie drzew - alarmują mieszkańcy ulicy Tatarakowej, którzy skontaktowali się z Kurierem.

    Pod koniec stycznia Spółdzielnia Mieszkaniowa Czuby wysłała do Wydziału Ochrony Środowiska UM Lublin wniosek o wycinkę. Czytamy w nim m.in., że rajskie jabłonie "stwarzają zagrożenie dla mieszkańców, ponieważ rosną wzdłuż ciągu pieszego".

    - Drzewa są stare, znajdują się przy chodniku, więc obłamane przez silny wiatr gałęzie mogłyby zranić przechodniów.
    Poza tym mieszkańcy skarżą się, że spadające z jabłoni na ziemię jabłuszka brudzą kostkę brukową - tłumaczy Bożena Zielińska, z-ca prezesa ds. eksploatacyjnych SM Czuby. I dodaje: - Pismo skierowaliśmy na wniosek mieszkańców i po konsultacji z WOŚ.
    W przypadku trzech świerków przy ulicy Tymiankowej 58 wystarczył sygnał od jednego mieszkańca.

    Ratusz odpowiada z kolei, że w czasie wizji lokalnej specjaliści Wydziału Ochrony Środowiska stwierdzili, że pod topór może pójść ewentualnie jedno drzewo, a pozostałe są zdrowe i nie zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców.

    Skąd w takim razie pomysł na usunięcie aż 42 sztuk, w tym 37 jabłoni rajskich rosnących przy jednej ulicy?

    - Temat został wywołany przez panią mieszkającą we wspomnianej okolicy. Po tym, jak potknęła się ona na owocu jednej z jabłoni ozdobnych - dowiadujemy się od Beaty Krzyżanowskiej, rzeczniczki prezydenta Lublina.

    Gdy zapytaliśmy o to w środę po południu zastępczynię prezesa SM Czuby, powiedziała, że w tym dniu nie ma już możliwości sprawdzenia tego wątku.

    Okazuje się, że ratusz polecił spółdzielni, żeby zapytała o usunięcie drzew właścicieli mieszkań z bloków, przy których one rosną. Mieli wypełnić oświadczenia. - Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody oraz orzeczeniem w analogicznej sprawie wydanej przez SKO, Wydział Ochrony Środowiska nie może wydać zgody, jeśli takiej woli nie wyrazili wszyscy współwłaściciele - tłumaczy rzeczniczka Beata Krzyżanowska. W tym przypadku tak się nie stało, bo zaprotestowali przeciwnicy wycinki.

    - Kilkanaście osób zdecydowanie sprzeciwiło się, dlatego wycinki ostatecznie nie będzie - stwierdziła Bożena Zielińska, z-ca prezesa ds. eksploatacyjnych SM Czuby. Jednocześnie przestrzegła, że "odpowiedzialność z tytułu ewentualnych wypadków [np. gdy gałąź spadnie na przechodnia - red.] poniosą współwłaściciele nieruchomości".

    Dodajmy, że w lutowym numerze informatora SM Czuby znalazł się artykuł "Jak legalnie ściąć drzewo w Polsce...". Jego autor napisał, że wniosek o wydanie zezwolenia na ścięcie drzewa "wymaga spełnienia zbyt wielu wymogów formalnych".

    Janusz Stochlak z Ligi Ochrony Przyrody w Lublinie: - Niektórym osobom zieleń jest niepotrzebna i to jest pewna ogólna tendencja. Tymczasem spadające jabłka trzeba sprzątać, zamiast ścinać drzewo, na którym wyrosły.



    Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
    Zapisz się do newslettera!




    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (44)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprostowanie

    Izabella Wlazłowska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Sz. Pani Sylwia Szewc-Koryszko
    Redaktor...rozwiń całość

    Sz. Pani Sylwia Szewc-Koryszko
    Redaktor Naczelna „Kuriera Lubelskiego”

    SPROSTOWANIE

    Od 35 lat jestem dziennikarzem zajmującym się sprawami interwencyjnymi i społeczno-prawnymi (przez pewien okres również w „Kurierze Lubelskim”). Od ponad 30 lat mieszkam na osiedlu Łęgi przy ulicy Tatarakowej i jestem… „tą panią, która potknęła się na owocu jabłoni”.
    Chcę sprostować: nie potknęła się, ale „wyrżnęła” na kostkę brukową i jedynie moja sprawność fizyczna spowodowała, że nie rozbiłam głowy, nic sobie nie połamałam i nie znalazłam się w szpitalu. Jak ustaliłam, nie był to jedyny taki przypadek na tej ulicy w wyniku nadepnięcia na rozmokłe i podgniłe jabłuszka spadające ze starych jabłonek rosnących tuż przy chodniku.
    Wystąpiłam z wnioskiem-skargą do władz Spółdzielni Czuby, która następnie podjęła stosowne procedury, o czym zostałam pisemnie poinformowana.
    W załączeniu: - moje pismo z 25.08.2014 r.
    - pismo Spółdzielni z 29.01. 2015 r.
    W zdumienie wprowadził mnie więc tytuł artykułu „Awantura o wycinkę drzew” z 2 kwietnia 2015 r., bowiem żadnej AWANTURY nie ma, a trwa jedynie określona prawem procedura.
    Nie znam osobiście autorki artykułu, ale wnoszę, że jest ona z pokolenia, które nie ruszając się z redakcji, pisze swoje teksty w oparciu o informacje składane do redakcji przez „życzliwych”, nie sprawdzania ich wiarygodności oraz w oparciu o rozmowy telefoniczne najlepiej z rzecznikami prasowymi i „ekspertami” ( w tym przypadki Ligi Ochrony Przyrody), którzy wypowiadają jedynie slogany, nie mając pojęcia o co w całej sprawie chodzi.
    Ale artykuł jest, bulwersująca czytelników awantura jest i honorarium autorskie też jest.
    Gdybym tak przez swoje życie zawodowe pracowała, to nie wygrałabym pięciu spraw w sądzie o pomówienie i naruszenie dóbr osobistych.
    A wystarczyło udać się do administracji osiedla Łęgi, która jest w posiadaniu wszystkich stosownych dokumentów w tej sprawie, by dowiedzieć się jak wielkim problemem prawnym jest wycięcie bardzo starych - jak na drzewa owocowe - ponad 30-letnich rajskich jabłoni, które oprócz tego, że są już okropnie brzydkie (estetyka osiedla), to produkują tony jabłuszek spadających na chodnik, do sprzątania których, codziennie w miesiącach wakacyjnych, delegowani są pracownicy S-ni, jak by nie było na osiedlu bardziej sensownej roboty.
    W tym miejscu muszę zauważyć, że nasze osiedle zawsze było i jest czyste i posprzątane
    (w zimie ze śniegu również). Administracja dba o estetykę, zieleń i czystość osiedla.
    Na miejsce wyciętych starych jabłoni administracja zaoferowała nowe nasadzenia z roślin całorocznie zielonych, wiec nikt nie chce pozbawiać osiedla „zielonych płuc”.
    W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się również, że wyniknął problem odpowiedzialności i zadbania o zdrowie i życie mieszkańców ( upadki na rozmokłych jabłuszkach, ukąszenia owadów, w tym bardzo niebezpieczne i zagrażające życiu ukąszenia os i pszczół), do czego zobowiązują właścicieli (współwłaścicieli) nieruchomości przepisy kodeksu karnego i kodeksu cywilnego. I może warto by uświadomić tym, którzy nie podpiszą zgody na wycięcie starych jabłonek, że może czekać ich w przyszłości nie tylko prokurator, ale też komornik egzekwujący zasądzone odszkodowanie.
    Bo w tym przypadku zbiegły się dwa problemy natury prawnej: nadrzędność ochrony przyrody, z nadrzędną wartością ochrony życia i zdrowia mieszkańców, a nie „JAKAŚ AWANTURA”, którą wymyśliła sobie autorka tekstu.
    W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się też, że przy ulicy Tatarakowej mieszka pracownik Urzędu Miasta (może to on „doniósł” o jabłuszkach), który podporządkowując sobie gruzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprostowanie

    Izabella Wlazłowska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    Sz. Pani Sylwia Szewc-Koryszko
    Redaktor...rozwiń całość

    Sz. Pani Sylwia Szewc-Koryszko
    Redaktor Naczelna „Kuriera Lubelskiego”

    SPROSTOWANIE

    Od 35 lat jestem dziennikarzem zajmującym się sprawami interwencyjnymi i społeczno-prawnymi (przez pewien okres również w „Kurierze Lubelskim”). Od ponad 30 lat mieszkam na osiedlu Łęgi przy ulicy Tatarakowej i jestem… „tą panią, która potknęła się na owocu jabłoni”.
    Chcę sprostować: nie potknęła się, ale „wyrżnęła” na kostkę brukową i jedynie moja sprawność fizyczna spowodowała, że nie rozbiłam głowy, nic sobie nie połamałam i nie znalazłam się w szpitalu. Jak ustaliłam, nie był to jedyny taki przypadek na tej ulicy w wyniku nadepnięcia na rozmokłe i podgniłe jabłuszka spadające ze starych jabłonek rosnących tuż przy chodniku.
    Wystąpiłam z wnioskiem-skargą do władz Spółdzielni Czuby, która następnie podjęła stosowne procedury, o czym zostałam pisemnie poinformowana.
    W załączeniu: - moje pismo z 25.08.2014 r.
    - pismo Spółdzielni z 29.01. 2015 r.
    W zdumienie wprowadził mnie więc tytuł artykułu „Awantura o wycinkę drzew” z 2 kwietnia 2015 r., bowiem żadnej AWANTURY nie ma, a trwa jedynie określona prawem procedura.
    Nie znam osobiście autorki artykułu, ale wnoszę, że jest ona z pokolenia, które nie ruszając się z redakcji, pisze swoje teksty w oparciu o informacje składane do redakcji przez „życzliwych”, nie sprawdzania ich wiarygodności oraz w oparciu o rozmowy telefoniczne najlepiej z rzecznikami prasowymi i „ekspertami” ( w tym przypadki Ligi Ochrony Przyrody), którzy wypowiadają jedynie slogany, nie mając pojęcia o co w całej sprawie chodzi.
    Ale artykuł jest, bulwersująca czytelników awantura jest i honorarium autorskie też jest.
    Gdybym tak przez swoje życie zawodowe pracowała, to nie wygrałabym pięciu spraw w sądzie o pomówienie i naruszenie dóbr osobistych.
    A wystarczyło udać się do administracji osiedla Łęgi, która jest w posiadaniu wszystkich stosownych dokumentów w tej sprawie, by dowiedzieć się jak wielkim problemem prawnym jest wycięcie bardzo starych - jak na drzewa owocowe - ponad 30-letnich rajskich jabłoni, które oprócz tego, że są już okropnie brzydkie (estetyka osiedla), to produkują tony jabłuszek spadających na chodnik, do sprzątania których, codziennie w miesiącach wakacyjnych, delegowani są pracownicy S-ni, jak by nie było na osiedlu bardziej sensownej roboty.
    W tym miejscu muszę zauważyć, że nasze osiedle zawsze było i jest czyste i posprzątane
    (w zimie ze śniegu również). Administracja dba o estetykę, zieleń i czystość osiedla.
    Na miejsce wyciętych starych jabłoni administracja zaoferowała nowe nasadzenia z roślin całorocznie zielonych, wiec nikt nie chce pozbawiać osiedla „zielonych płuc”.
    W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się również, że wyniknął problem odpowiedzialności i zadbania o zdrowie i życie mieszkańców ( upadki na rozmokłych jabłuszkach, ukąszenia owadów, w tym bardzo niebezpieczne i zagrażające życiu ukąszenia os i pszczół), do czego zobowiązują właścicieli (współwłaścicieli) nieruchomości przepisy kodeksu karnego i kodeksu cywilnego. I może warto by uświadomić tym, którzy nie podpiszą zgody na wycięcie starych jabłonek, że może czekać ich w przyszłości nie tylko prokurator, ale też komornik egzekwujący zasądzone odszkodowanie.
    Bo w tym przypadku zbiegły się dwa problemy natury prawnej: nadrzędność ochrony przyrody, z nadrzędną wartością ochrony życia i zdrowia mieszkańców, a nie „JAKAŚ AWANTURA”, którą wymyśliła sobie autorka tekstu.
    W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się też, że przy ulicy Tatarakowej mieszka pracownik Urzędu Miasta (może to on „doniósł” o jabłuszkach), który podporządkowując sobie gruzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    C.d.

    Izabella Wlazłowska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    C.d.W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się też, że przy ulicy Tatarakowej mieszka pracownik Urzędu Miasta (może to on „doniósł” o jabłuszkach), który podporządkowując sobie grupę...rozwiń całość

    C.d.W administracji osiedla autorka tekstu dowiedziałaby się też, że przy ulicy Tatarakowej mieszka pracownik Urzędu Miasta (może to on „doniósł” o jabłuszkach), który podporządkowując sobie grupę mieszkańców, od lat torpeduje wszelkie poczynania administracji osiedla Łęgi.
    To na skutek m.inn jego veta do dnia dzisiejszego nie można uzyskać zgody wszystkich mieszkańców bloku nr 10 i 12 na wymianę starej, ponad 30-letniej, przerdzewiałej instalacji gazowej. W tym czasie inne bloki na osiedlu maja już założoną nową, bezpieczną instalację gazową.
    Jako dziennikarz relacjonowałam ludzkie tragedie po wybuchu gazu i widziałam spalone ciała tych, którzy lekceważyli kontrole instalacji gazowych. Relacjonowałam też życie ludzi, którzy na skutek głupoty, bezczynności i zaniechania innych osób, po nieszczęśliwym upadku na chodnik, resztę życia spędzali na wózku inwalidzkim.
    I nie chciałabym, aby coś takiego przydarzyło się mieszkańcom ulicy Tatarakowej.

    Lublin 7.04.2015 r. Izabella Wlazłowska
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tymiankowa

    gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Na Tymiankowej rzeczywiscie mieszkają specyficzni ludzie , zwłaszcza w jednym z budynkow Tymiankowej żandarm osiedlowy trzęsie całym osiedlem i nie tylko więc wycinka na Tymiankowej będzie. Jak...rozwiń całość

    Na Tymiankowej rzeczywiscie mieszkają specyficzni ludzie , zwłaszcza w jednym z budynkow Tymiankowej żandarm osiedlowy trzęsie całym osiedlem i nie tylko więc wycinka na Tymiankowej będzie. Jak wszystko bezmyślnie dzieje sie na tych Łęgach od pewnego czasu.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jednej się chce.

    Wdzieczny Ślizgacz na czyjejść du.. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Cieszmy się, że mamy takiego żandarma. Jedna ma siłę żeby wnikać i kontrolować co dzieje w Spółdzielni. Żeby nie Ona to dalej byłby brud na osiedlu. Czy nie widać zmian na lepsze..?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jabłka brudzą chodniki????????

    Obserwatorka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Wiecie co, to chyba żart. Dzień spóźniony ale może lepiej późno niż wcale.
    Pedanci się cholerka znaleźli, esteci psia ich mać! Ciekawe jak wyglądają ich mieszkania, czy im spod pach nie wali, a tu...rozwiń całość

    Wiecie co, to chyba żart. Dzień spóźniony ale może lepiej późno niż wcale.
    Pedanci się cholerka znaleźli, esteci psia ich mać! Ciekawe jak wyglądają ich mieszkania, czy im spod pach nie wali, a tu im plamy na chodniku przeszkadzają. Na tej Tymiankowej to w ogóle jacyś dziwni ludzie mieszkają. A to im drzewa przeszkadzają, a to świateł na przejściu chcą. Jakby innych problemów nie mieli. Tam chyba średnia wieku jest średnią emerytalną bo jak mi się zdaje żaden normalnie pracujący człowiek nie zajmuje się takimi duperelami. A przynajmniej wg mnie nie powinien.

    Jakaś dziunia potknęła się na jabłku i lament :-)))))))))))), kurczę, no niemożliwe! Paniusiu, nie zadzieraj tak nosa i nie patrz sąsiadom w okna tylko patrz pod swoje kopytka to nie nadepniesz na jabłuszko. Jabłuszko to pół biedy. Gorzej by było gdyby paniusia wdepnęła w psią kupkę. Poleciałaby z petycją żeby wybić wszystkie psy? Wiecie co, ja naprawdę myślę, że to spóźnione żart...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łatwo wyciąć...

    burek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Lubelskie spółdzielnie mieszkaniowe od dawna skłaniają się ku likwidacji zieleni wyższej niż trawa i innych - np. place zabaw, ławki - bo z tym wieczny problem - drzewa zaśmiecają liśćmi i...rozwiń całość

    Lubelskie spółdzielnie mieszkaniowe od dawna skłaniają się ku likwidacji zieleni wyższej niż trawa i innych - np. place zabaw, ławki - bo z tym wieczny problem - drzewa zaśmiecają liśćmi i spadającymi gałęziami a na placach zabaw i ławkach siedzą menele. Jak czegoś nie ma to nie ma z tym problemu. Podobno decydują o tym mieszkańcy bo to przecież dla niech ale czy na pewno te decyzje są ich... Aha zdaje się drewno jabłoni jest cenne jaklo opał do kominków i nie tylko...zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Drzewa

    Szeptun Puntur

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    To są skutki bezmyślnych nasadzeń z dawnych czasów. Nie było projektu, nie było odpowiednich sadzonek i mamy to co mamy. Teraz niereformowalne mohery, które sadziły to w czynie społecznym nie dadzą...rozwiń całość

    To są skutki bezmyślnych nasadzeń z dawnych czasów. Nie było projektu, nie było odpowiednich sadzonek i mamy to co mamy. Teraz niereformowalne mohery, które sadziły to w czynie społecznym nie dadzą ruszyć tych nieodpowiednich do okolicy drzew. Jedyny ratunek to wycinka i nowe nasadzenia według projektu specjalisty i regularną opieką ogrodnika. Nie stać Was na ogrodnika i sprzątanie zieleni? To nie stać Was na drzewa.
    Nie raz widziałem jak mieszkańcy rzucają pety i śmieci w zieleń. Wyciąć nie pozwolą, ale brudzić to już można.

    PS. Nikt normalny nie sadzi na działce drzewa innego niż owocowe, bo po kilku latach nie może już nic z nim zrobić, a za wycinkę grozi kara.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na osiedlach powinny być sadzone drzewa

    iyo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    o max. wysokości 5 m. i dające się formować. U nas sadzi się byle jakie badyle bez ładu i składu a potem jest tak jak widać.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O jejku jej

    MK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    Drzewo Kostke Brukowa Brudzi. A WyjDz Ze Szczoteczka Do Zebow, A Wyczysc. A Potem Dywany Polozymy I Chodzic Zabronimy... W Ogole.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Te jabłonki są wasze a nie SM czuby

    Riko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

    LUDZIE aby wystąpić ze SM czuby i założyć wspólnotę trzeba mieć więcej niż 50% głosów mieszkańców na parceli W przypadku TATARAKOWAE przykładowa parcela to bloki 10, 12, 14, 16 jeśli więcej niż 50%...rozwiń całość

    LUDZIE aby wystąpić ze SM czuby i założyć wspólnotę trzeba mieć więcej niż 50% głosów mieszkańców na parceli W przypadku TATARAKOWAE przykładowa parcela to bloki 10, 12, 14, 16 jeśli więcej niż 50% właścicieli mieszkań zechce założyć wspólnotę wystarczy poinformować o tym SM CZUBY która ma obowiązek zwołać zebranie z notariuszem i zainicjować powstanie wspólnoty LUDZIE to WASZA WŁASNOŚĆ dlaczego pozwalacie żeby obcy ludzie o niej decydowali Do dzieła zakończcie tą PATOLOGIĘ 99% mieszkań prywatnych a właściciel nie ma nic do powiedzenia zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To ja...

    Andrzej Cuda. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Kochani! Aby tylko do wyborów. Po wyborach, jak podają jedyne uczciwe CEBOSY, ja jako oficjalny już wasz prezydent, podejmę stanowcze działania! Dla tych co są za wycinką: wycinamy! Dla tych,...rozwiń całość

    Kochani! Aby tylko do wyborów. Po wyborach, jak podają jedyne uczciwe CEBOSY, ja jako oficjalny już wasz prezydent, podejmę stanowcze działania! Dla tych co są za wycinką: wycinamy! Dla tych, którym wycinka się nie podoba: stop, żadnych wycinek.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    te Bredzisław

    .... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

    mało ci żeś już Chrabia Gajowy Bul Kompromitowski Wpadka vel Zyrandolow ?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo