KUL dostał działkę od Lasów, chętnych mogło być więcej

    KUL dostał działkę od Lasów, chętnych mogło być więcej

    Aleksandra Dunajska

    Kurier Lubelski

    Kurier Lubelski

    Chodzi o prawie 11-hektarową działkę w Dębówce Kolonii (gm. Jastków). Znajdują się tam magazyny wojskowe, bo teren wcześniej użytkowało MON.
    Przekazano ją KUL na początku roku na mocy decyzji Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. W maju ubiegłego roku wystąpiło do niego w tej sprawie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Do tego resortu zwrócił się zaś sam KUL. Skąd uczelnia wiedziała, że Lasy chcą oddać grunt w użytkowanie? - Zainteresowaliśmy się sprawą w stosownym czasie - mówi Beata Górka, rzecznik KUL. Teren pozostał własnością Lasów, ale KUL użytkuje go bezpłatnie, uniwersytet odprowadza tylko niezbędne podatki do kasy gminy.


    Lasy tłumaczą, że "pozbycie się" działki było im na rękę - przede wszystkim przez pozostawione na tym terenie wojskowe magazyny. Gdyby nie znalazł się chętny na ich użytkowanie, obiekty musiałyby zostać usunięte. A to pociąga za sobą koszty - nawet 800 tys. zł.

    Mimo wszystko pozostaje jednak pytanie dlaczego inne lubelskie uczelnie nic nie wiedziały o możliwości skorzystania z atrakcyjnie położonego gruntu. - Jestem zdziwiony. To ciekawe miejsce, na pewno moglibyśmy je jakoś wykorzystać. Szkoda tylko, że nie dostaliśmy takiej propozycji - przyznaje Henryk Bichta, kanclerz Uniwersytetu Przyrodniczego. Nie otrzymała jej także Politechnika Lubelska. - Z pewnością bylibyśmy zainteresowani użytkowaniem tego terenu - mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy uczelni.

    Dlaczego Lasy nie przedstawiły publicznie swojej oferty? - Nie mamy obowiązku ogłaszania, że chcemy jakiś teren oddać w użytkowanie - tłumaczy Anna Malinowska, rzecznik prasowy LP. I dodaje, że nie było więcej wniosków w tej kwestii, więc Generalna Dyrekcja przychyliła się do prośby Ministerstwa Nauki. - Widocznie uczelnia lobbowała w tej sprawie w MNiSW - mówi Malinowska. Także Ministerstwo Środowiska nie widzi w tym nic dziwnego. - Rzeczywiście, Lasy nie muszą takich postępowań ogłaszać. Akurat KUL zainteresował się sprawą, ale mogła to zrobić każda inna uczelnia - wyjaśnia Michał Milewski z wydziału prasowego resortu.

    KUL ma teraz obowiązek przeznaczyć działkę na cele naukowo-dydaktyczne. Uczelnia chce na wspomniany teren przenieść Instytut Architektury Krajobrazu. - To jednak na razie tylko pomysł, bo póki co, nie ma pieniędzy na jego realizację - zaznacza Górka.



    Zdaniem eksperta


    Paweł Kamiński, ekspert Transparency International, organizacji działającej na rzecz przejrzystości w życiu publicznym: Niezależnie od tego czy Lasy Państwowe mają taki ustawowy obowiązek czy nie, brak publicznego ogłoszenia oferty budzi obawy o niewystarczającą przejrzystość podczas użyczania mienia danemu podmiotowi. I to podmiotowi prywatnemu.

    Stanowi to odstępstwo od standardów, które powinny obowiązywać. Zawsze trzeba bowiem zadbać, żeby jak największa liczba oferentów mogła się ubiegać o proponowaną nieruchomość.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo