Debata Kuriera o przyszłości Podzamcza w Lublinie (RELACJA,...

    Debata Kuriera o przyszłości Podzamcza w Lublinie (RELACJA, ZDJĘCIA, WIDEO)

    RED

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Debata Kuriera o przyszłości Podzamcza w Lublinie (RELACJA, ZDJĘCIA, WIDEO)
    1/13
    przejdź do galerii

    ©Małgorzata Genca

    Prace i rozmowy o tym, jak ma wyglądać nowe, lepsze Podzamcze, trwają od siedmiu lat. Postanowiliśmy włączyć się do tej dyskusji. W środę odbyła się na Politechnice Lubelskiej zorganizowana przez Kurier Lubelski debata o przyszłości tego wyjątkowego miejsca.


    W debacie wzięli udział:

    Ze strony miasta: Małgorzata Żurkowska, zastępca dyrektora Wydziału Planowania UM Lublin i główny urbanista miasta, architekt Robert Kuryło z Wydziału Planowania UM Lublin oraz Edward Pomorski, pracownik Urzędu Miasta Lublin.


    Stronę społeczną (autorzy społecznej koncepcji Podzamcza) reprezentowali: Jan Kamiński, architekt krajobrazu i przewodniczący Rady Kultury Przestrzeni oraz architekt Bolesław Stelmach.

    Ponadto gośćmi debaty byli: Jadwiga Jamiołkowska - architekt i urbanista, Bartłomiej Kwiatkowski – architekt p.o. kierownika Katedry Architektury, Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki Lubelskiej i Natalia Przesmycka, pracownik naukowy Katedry Architektury, Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki Lubelskiej.

    - Jestem przekonany, że to jest ten moment, kiedy możemy zmienić oblicze miasta. To, jak Podzamcze będzie wyglądało, zależy od nas wszystkich - powiedział Dariusz Kotlarz, prezes wydawnictwa Kurier Lubelski witając gości, którzy przyszli na debatę.

    Pytanie pierwsze: Co powinniśmy zrobić, żeby nowe Podzamcze było miejscem, w którym chcemy mieszkać i do którego chcemy przychodzić. Takim, które nie pustoszeje po południu. Jednym słowem, jest wizytówką Lublina?

    Dr inż. Bartłomiej Kwiatkowski: - Obszar Podzamcza jest bardzo trudny, z licznymi nawarstwieniami historycznymi. Jednej recepty nie ma. Przede wszystkim nie może być to obszar monofunkcyjny. Mamy wielu studentów, oni sprawiają, że miasto żyje. Wydaje mi się ważne jest wprowadzenie funkcji dydaktycznych, zwrócenie szczególnej uwagi i zapewnienie rozrywek i możliwości przebywania tu dla osób uczących się. Inną ważną sprawą jest przywrócenie Czechówki. Ta przestrzeń zyska dzięki temu na atrakcyjności. Przykładem takich rozwiązań są miasta holenderskie.

    Jan Kamiński: - Kluczem jest wysokiej jakości przestrzeń publiczna. Mamy szansę wykreować tu prawdziwe miejskie kwartały. Receptą wydaje się być bazowanie na dziedzictwie historycznym i dolinie rzeki. Ważne jest też to, że Podzamcze zmieni się radykalnie gdy przeniesiemy dworzec. Bylibyśmy za tym, żeby w formie choćby okrojonej zostawić zatrzymywanie się w tym miejscu komunikacji dalekobieżnej.

    Dr inż. Natalia Przesmycka: - Najważniejsza będzie jakość przestrzeni publicznej. Chodzi o jakość wynikającą z formowania urbanistycznego. Kluczowe byśmy odnaleźli w tym miejscu ulicę. Trzeba zrobić to, czego nie boją się inne miasta europejskie. Mieszanie różnych sposobów komunikacji i zieleni. To, że jest rzeka, jest powodem, dla którego trzeba się zastanowić nad pomysłem jej odkrycia. Jeśli ją zakryjemy, to już nigdy nie nadarzy się okazja, by móc tego typu działania podjąć.

    Bolesław Stelmach: - Walory Podzamcza trzeba wykorzystać. Te walory to: ukształtowanie terenu, dolina rzeki i sama rzeka uwięziona ze względów higienicznych w latach 40. pod ziemią, zieleń. To musi być miejsce gdzie ludzie będą chcieli się ze sobą spotykać. Sięgamy do historii.

    Jadwiga Jamiołkowska: - Odnoszę wrażenie, a jest to charakterystyczne dla miast prowincjonalnych, że się wstydzimy otwartych targowisk. Od tego uciekamy, a takie targi są sercem innych, nowoczesnych miast.

    Małgorzata Żurkowska: - Możemy tylko ucieszyć się, że myślimy o tym samym. Zależy nam bardzo, żeby wizerunek tego miejsca zmienił się. Może nie całkowicie. Uważamy, że wiele zapisów zabezpieczy funkcje handlowe, zabezpieczają ekspozycję Starego Miasta, zabezpieczają przestrzeń przed cerkwią. Przeniesienie dworca to projekt wyznaczony przez plan województwa. To ma związek też z nowym planem dla rejonu dworca PKP. Jeśli chodzi o handel, to chcemy jego część zmieścić w zamkniętym budynku, a część umieścić na otwartej przestrzeni. Zajęliśmy się też reklamami na tym terenie. Chcemy pozwolić architektom, którzy wejdą na ten teren by dopowiedzieli resztę.

    1 »

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (27)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    miejscy planiści

    .Walle. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Pytam się po co nam są Ci miejscy planiści? Po to by wszędzie wciskali nam markety?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    markety?

    z (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    w planie Podzamcza nie ma marketów

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wielu mieszkańców Lublina nie rozumie dlaczego niedaleko zamku powstała galeria Tarasy Zamkowe,

    stefan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    ja też nie rozumiem, ale teraz będzie jeszcze lepszy numer: W BLIŻSZEJ I BARDZIEJ PRESTIŻOWEJ OKOLICY ZAMKU POWSTANIE KILKA GALERII HANDLOWYCH Z MIESZKANIAMI :-), po prostu rewelacja!!! I nie ma...rozwiń całość

    ja też nie rozumiem, ale teraz będzie jeszcze lepszy numer: W BLIŻSZEJ I BARDZIEJ PRESTIŻOWEJ OKOLICY ZAMKU POWSTANIE KILKA GALERII HANDLOWYCH Z MIESZKANIAMI :-), po prostu rewelacja!!! I nie ma znaczenia czy wygra projekt miejski (a wiadomo, że wygra), czy projekt dr Stelmacha - obydwa zakładają powstanie w tym miejscu GALERII HANDLOWYCH!!! Ludzie czy Wy się dobrze czujecie? Powinno się pilnie rozpocząć prawdziwą debatę z mieszkańcami Lublina na temat tego jakie przeznaczenie ma mieć to miejsce? I dopiero po wypracowaniu jakiegoś kompromisu ogłosić konkurs na projekt. Obecnie wybieramy pomiędzy dżumą a cholerą...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Debata?

    z Lublina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Ktoś chyba nie zna znaczenia słowa debata... (debata wg sjp PWN to poważna i długa dyskusja na ważny temat). Na pewno tego spotkania nie można nazwać debatą. Jak już, to było to jakieś...rozwiń całość

    Ktoś chyba nie zna znaczenia słowa debata... (debata wg sjp PWN to poważna i długa dyskusja na ważny temat). Na pewno tego spotkania nie można nazwać debatą. Jak już, to było to jakieś przesłuchanie/wywiad zaproszonych przez Kurier gości.
    Gdzie tu poważna dyskusja, skoro po 3minutach przerywa się komuś w połowie zdania? Słusznie Pani z widowni zauważyła, że to jakieś niepoważne i dobrze by było kogoś uprzedzić, że kończy się czas. Jedyną uprzywilejowaną osobą był prof. Bagiński, który mógł mówić ile chce nie zadając żadnych pytań, gdzie pozostałe osoby z widowni musiały zadać konkretne pytanie i najlepiej żeby nie wyrażały swoich opinii.
    I ja się pytam- czemu miała służyć ta "debata"?
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    odp.

    gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Robić debatę - źle, nie zrobić - też byłoby źle. Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Warto rozmawiać, a wszelkie debaty mają to do siebie, że rozmówcom trzeba wyznaczać czas...rozwiń całość

    Robić debatę - źle, nie zrobić - też byłoby źle. Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Warto rozmawiać, a wszelkie debaty mają to do siebie, że rozmówcom trzeba wyznaczać czas inaczej debata przerodziłaby się w wykład. A jeśli ktoś przyszedł z założeniem, że komuś dokopie, a to się mu nie udało, to zawsze będzie potem narzekać. Ot nasza polska specjalność.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    z Lublina

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Tak jak wcześniej zostało napisane, to nie była debata. Jak można debatować- dyskutować/rozmawiać nie mogąc wyrazić swojego poglądu, bo jest się uciszanym przez prowadzącego i mogąc tylko zadawać...rozwiń całość

    Tak jak wcześniej zostało napisane, to nie była debata. Jak można debatować- dyskutować/rozmawiać nie mogąc wyrazić swojego poglądu, bo jest się uciszanym przez prowadzącego i mogąc tylko zadawać pytania?
    Jestem jak najbardziej za debatowaniem! Ale debatowaniem, gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie na temat planu (pochwalić/ wyrazić obawy/ skrytykować/ dać alternatywne rozwiązanie/zapytać), a nie tylko zadawaniem pytań zaproszonym przez Kurier gości.
    Wyznaczanie czasu- dobrze wyznaczajmy czas, ale niech Ci co się wypowiadają będą informowani, że np. za pół minuty skończy im się czas, a nagle zostają postawieni przed faktem, że koniec i nie mogą dokończyć zdania/myśli. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Te projekty kojarzą mi się z filmem "Poszukiwany, poszukiwana"

    Donor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    Zieleń na dachach, odkrycie Czechówki, zwężenie Al. Tysiąclecia, zabudowa chyba marketami, a przede wszystkim przeniesienie dworca autobusowego na peryferie miasta, to jakieś majaki jako żywo...rozwiń całość

    Zieleń na dachach, odkrycie Czechówki, zwężenie Al. Tysiąclecia, zabudowa chyba marketami, a przede wszystkim przeniesienie dworca autobusowego na peryferie miasta, to jakieś majaki jako żywo przypominające "a to co? jezioro? Aaa jezioro przeniesiemy tutaj, a tu gdzie jezioro postawimy bloki". Mam tylko nadzieje, że projektanci nie robili tego za darmo, bo jakby za darmo to nikt, by nie miał z tego pożytku. Gratulacje (szczerze) tylko dla Kuriera za formułę dyskusji ograniczającą wypowiedzi do 3 minut. Na poprzednich konsultacjach jak się ktoś dorwał do głosu to przeważnie wygadywał pierdoły godzinami.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dla Tych POlepszaczy Lublina liczy się kasa a nie Lublin czy mieszkańcy Lublina.

    Wania (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Doić, doić Gminę Lublin jak kołchozowa Stachanówka od krów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    poziom tej "debaty" był fatalny, sama debata mocno spóźniona ponieważ

    stefan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    możemy dyskutować o dwóch projektach (z których jeden - miejski wiadomo, że przejdzie, a drugi jest sprzeciwem części architektów który jednak ma jedynie wartość dyskusji akademickiej) podczas gdy...rozwiń całość

    możemy dyskutować o dwóch projektach (z których jeden - miejski wiadomo, że przejdzie, a drugi jest sprzeciwem części architektów który jednak ma jedynie wartość dyskusji akademickiej) podczas gdy powinniśmy dyskutować o samym przeznaczeniu tego miejsca. Tymczasem to przeznaczenie zostało nam już narzucone - tu muszą być galerie handlowe z mieszkaniami i koniec! W ten sposób bardzo wartościowy teren w ścisłym centrum miasta zamiast służyć mieszkańcom Lublina będzie służył: deweloperom i właścicielom zakupionych tu nieruchomości. Jeżeli tak ma wyglądać "modernizacja" centrum i śródmieścia miasta to proponuję pójść dalej i na Placu Litewskim w miejscu obecnej fontanny, ławek i terenów zielonych również umieścić galerię handlową (przy okazji deptak też się marnuje - tyle pustego miejsca - może chociaż budki z hamburgerami...?).
    To miejsce może być funkcjonalną ozdobą Lublina służącą wszystkim mieszkańcom - niestety jest już niemal pewne, że zamiast tego powstaną tu bunkry. Może w takim razie lepiej nie ruszać tego terenu, może w przyszłości włodarze miasta wykażą się większą wyobraźnią bo zepsuć jest łatwo, gorzej to naprawić.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zasłonimy blaszakami urok Czwartowego Wzgórza.

    Kaliniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Albośmy to jacy tacy chłopcy i dziołchy Lubliniacy. Co powiedzieliby Centusie jakby tam zasłonić blaszakami Wzgórze Wawelskie. Wprawdzie Centusie całowali i całyją dalej JCKM zale za co? Chyba za...rozwiń całość

    Albośmy to jacy tacy chłopcy i dziołchy Lubliniacy. Co powiedzieliby Centusie jakby tam zasłonić blaszakami Wzgórze Wawelskie. Wprawdzie Centusie całowali i całyją dalej JCKM zale za co? Chyba za to, że z Wawelu zrobił żołdackie koszary. A żołdak armii zaborczej to był największy szkodnik tego miejsca. W Lublinie też jest grupa przybłędów co chce wprowadzać nasi kulturę. Vide Czwartek i Ruska - kich no to oblepią blachą i wg Nich będzie ok. Następne to błonia koło Zamku. To była katownia hitlerowców i po "wyzwoleniu" Lublina spod okupacji szkopskiej katownią została bo Stalin dał w Polsce władzę Żydom i dla nich kontynuacja katowni była na porządku tak jak i ten Pałac co tak POkraki złości, że teraz jest w posiadaniu KUL ( Zielon róg Staszica) to też była katownia UBecka z Żydami na czele. A Lublinianie pamiętają o tych miejscach, które przybłędy chcą przerobić na własną modłę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W zasadzie zostaje jedno pytanie. Ile urzędnicy Ratusza wzięli w łape od inwestora

    za zrobienie planu pod galerie handlowe i który to inwestor. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Krętacze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego Kurier cenzuruje debatę!!!!

    ?????? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Dzisiejsza debata Kuriera Lubelskiego na Politechnice Lubelskiej ujawnia wspólną wadę wszystkich takich spotkań. Totalny, nieujarzmiony chaos dodatkowo spotęgowany do granic absurdu beznadziejnym...rozwiń całość

    Dzisiejsza debata Kuriera Lubelskiego na Politechnice Lubelskiej ujawnia wspólną wadę wszystkich takich spotkań. Totalny, nieujarzmiony chaos dodatkowo spotęgowany do granic absurdu beznadziejnym prowadzeniem przez dziennikarkę kuriera. Sądzę, że jeśli dojdzie do jakiejkolwiek kolejnej debaty(w co powątpiewam), to powinna to być debata o tym jak debatować. Pytanie jakie padło, czyli kiedy doczekamy się debaty na wyższym poziomie, zostało nagrodzone gromkimi brawami. Nie tylko mnie się więc wydaje, że okrągłe i nic nie wnoszące zdania reprezentantów "miasta" to po prostu najzwyklejsze lanie wody i gra na czas.

    Postawa reprezentantów "miasta" (cudzysłów, bo to my-publiczność tak naprawdę to miasto reprezentujemy) nie ulega ewolucji. Twarda obrona swoich pozycji i spuszczanie wzroku podczas połajanek. Opluwają ich, obsmarowują, ale nic to. Oni tylko mają doczekać do końca. Żyją, nikt im oczu nie wydrapał - znaczy "udało się". Gdyby mogli, to wcale by nie przyszli, ale byłby jazgot, no to przyszli.

    W momencie kiedy zaczęło się robić ciekawie i podniesiono wreszcie kwestie hydrologiczne (specjalista był dzisiaj nieobecny ze względu na tragedię rodzinną) i kiedy uzyskaliśmy odpowiedź społecznych na "dowód dlaczego nie da się odkryć Czechówki", pani prowadząca podziękowała wszystkim i powiedziała do widzenia. Doprowadziło to do śmiesznej sytuacji, w której dziarski pan profesor Bagiński przejął salę, podziękował kurierowi za udział i zapowiedział kontynuację debaty tak, by wreszcie była na jakimś poziomie, czego domagali się ludzie. Niestety pani dziekan podtrzymała decyzję kuriera i ludzi wyproszono z sali.

    Pan profesor oczywiście przytoczył swoją metaforę z kawałem mięcha - kładką, psem, złodziejem i okradanymi, wyraził w bardzo ostrych słowach swój osąd co do intencji przedstawicieli miasta oraz wprost wykrzyczał, że projekt miasta jest "do d***".

    Wcześniej głos zabrał pan Skrzypek z Forum Kultury Przestrzeni i zadał trzy pytania. Niestety na pytanie czym państwo z ratusza pochwaliliby się przed kolegami z branży mówiąc o swoim projekcie, poprawcie mnie jeśli źle zrozumiałem, dowiedzieliśmy się, że najbardziej udała im się "sekwencja przekładania papierków z jednej kupki na drugą, sprawne przykładanie pieczątek do papierków oraz nienagannie utrzymana teczka na papierki z gustowną wstążeczką".

    Wracając do tematu hydrologicznego, jak zauważył Stelmach, miasto nie wzięło pod uwagę projektu strony społecznej, bo wpłynął on zbyt późno, ale ekspertyzę mającą wykluczyć projekt społeczny jednak zdążyło zamówić i wykonać. Natomiast to, co zostało przedstawione na ekranie przez Stelmacha, może posłużyć do wykluczenia obaw miasta o nieujarzmionej powodzi stulecia i intuicyjnie tłumaczy to czego ja nie potrafiłem zrozumieć od początku hecy z hydrologiem i co mnie najbardziej dziwiło. A mianowicie to co przedstawiłem na naiwnym obrazku poniżej tekstu tyle, że poziom wody jest o wiele niższy w dokumentach społecznych. Problem został wyolbrzymiony czy wręcz wydumany przez miasto.

    Osoba w zastępstwie hydrologa wymieniła kilka innych przeszkód:

    1. że trzeba będzie regularnie usuwać osad z Czechówki (powstaje więc kolejne pytanie czy z rzeką w rurze nie trzeba było tego robić i dlaczego się nie zapchała?)

    2. że spadek jest tak duży, że trzeba będzie wytracić energię wody jakimś obiektem inżynieryjnym (powstają więc kolejne pytania, czy można to osiągnąć budując atrakcję turystyczną nawiązującą do przedwojennego młyna oraz co zrobić z pozyskaną ... energią - widać to też jest duży problem dla zespołu z ratusza, kto to widział dostawać energię za darmo)

    Pytań, (i znowu, głupich, mądrych, naiwnych, wyważonych) można zadawać więcej, ale nie istnieje przestrzeń do ich zadawania i analizy. Społeczeństwo ma bardzo ograniczony wpływ na prawdziwe elementy prawdziwej debaty. Podaje się po prostu fakty "ex cathedra", wśród których króluje nieśmiertelne "nie da się".
    http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1014331&page=106zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dodam tylko

    jateczny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Jako, że powyżej widnieje moja relacja ze spotkania w PL (sądzę, że dobrze, iż ktoś ją wkleił), którą opublikowałem na forum skyscrapercity, chciałem tylko dodać, że największym błędem prowadzącej...rozwiń całość

    Jako, że powyżej widnieje moja relacja ze spotkania w PL (sądzę, że dobrze, iż ktoś ją wkleił), którą opublikowałem na forum skyscrapercity, chciałem tylko dodać, że największym błędem prowadzącej było urwanie debaty wtedy, gdy na ekranie pojawił się argument strony społecznej nawiązujący do zastrzeżeń hydrologa miejskiego. Przedstawiciele miasta nie zostali poproszeni o ustosunkowanie się do tej kwestii, a to jeden z kluczowych elementów tej debaty! Na prośby o udzielenie głosu z sali (były jeszcze pytania), pani prowadząca nie zdecydowała się na przedłużenie spotkania, choć o te kilka minut, które mogłyby dać mnóstwo informacji.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    propaganda?, cenzura?

    ludek lego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    A gdzie dalsza część dyskusji?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo