Dekomunizacja ulic i placów na Lubelszczyźnie. Wojewoda...

Dekomunizacja ulic i placów na Lubelszczyźnie. Wojewoda przypilnuje

Sławomir Skomra

Kurier Lubelski

Aktualizacja:

Kurier Lubelski

Mieszkańcy ul. Okrzei nie muszą się obawiać, że czeka ich wymiana dokumentów. Według IPN tej ulicy nowe prawo nie obejmie.

Mieszkańcy ul. Okrzei nie muszą się obawiać, że czeka ich wymiana dokumentów. Według IPN tej ulicy nowe prawo nie obejmie. ©Anna Kurkiewicz

Wojewodowie mają namierzyć i zażądać od gmin i miast zmiany nazw ulic i placów, którym patronują komuniści, bohaterowie z czasów PRL. Tak mówi nowa ustawa autorstwa PiS, która właśnie trafiła do Sejmu. Szacuje się, że zmiany zajdą w 1,5 tys. miejsc w kraju.
Mieszkańcy ul. Okrzei nie muszą się obawiać, że czeka ich wymiana dokumentów. Według IPN tej ulicy nowe prawo nie obejmie.

Mieszkańcy ul. Okrzei nie muszą się obawiać, że czeka ich wymiana dokumentów. Według IPN tej ulicy nowe prawo nie obejmie. ©Anna Kurkiewicz

Obecna ulica Fabryczna w Lublinie to dawna Armii Czerwonej. Głęboka nosiła nazwę al. PKWN, a Grabskiego to w przeszłości Bohaterów ORMO. Po 1989 r. place i ulice we wszystkich miastach i wsiach w Polsce zmieniały nazwy.

- Są jednak jeszcze w naszym mieście miejsca, które trącą komunistyczną ideologią. W żądaniu zmiany nazw ulic lub usunięcia z budynków tablic nie chodzi – jak to określają post- i neokomuniści – o polowanie na czarownice, chodzi o naszą jako narodu
tożsamość - mówi Piotr Kuty, były radny miejski, który sprawując mandat wiele razy zwracał uwagę na potrzebę dekomunizacji.

Ustawa Senatu
Ta ma się lada moment dopełnić. Senat już przesłał do Sejmu ustawę (autorstwa PiS) dekomunizacyjną przestrzeń publiczną. Chodzi dokładnie o zakaz propagowania komunizmu i innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Ustawa autorstwa senatorów PiS obejmie nadawanie nazw placom, ulicom, mostom oraz wybieranie patronów szkół czy obiektów sportowych. Nie będzie można ich upamiętniać nazwiskami osób, wydarzeniami, organizacjami lub datami symbolizującymi komunizm lub inny ustrój totalitarny.

Na jej mocy rady gminy nie mogą nadawać imion ulicom, placom czy montować tablic gloryfikujących PRL, komunizm i faszyzm. Każdą taką uchwałę unieważni wojewoda. Samorządy będą miały dwa lata na zmianę nazwę tych ulic, którym np. patronuje działacz PRL. Jeśli nie zrobią tego radni, to wyręczy ich wojewoda.

Senatorowie szacują, że zmiany dotkną 1,5 tys. ulic czy placów w całym kraju. - Nie ma powodu aby jakiś region został wyłączony spod działania ogólnopolskiej ustawy. w tych miejscowościach, gdzie ulice nie propagują ideologii totalitarnych - a tym jest przecież min promowanie działaczy komunistycznych czy narodowosocjalistycznych - nie ma problemu. Ta ustawa nie jest po to aby problemy tworzyć. Jest po to aby je rozwiązać: zamknąć sytuację, w której władze publiczne nie przestrzegają obowiązującego prawa. Artykuł 256 KK zakazuje takich praktyk i samorządy się nie zawsze do tego stosują. Tam gdzie to zrobiono wcześniej z myślą o szacunku dla narodowej pamięci sprawa jest zamknięta – mówi dr Maciej Korkuć, naczelnik krakowskiego IPN, który z ramienia Instytutu zajmują się sprawą ogólnopolsko.
1 3 »

Komentarze (92)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nowe ulice już było wasie ulice nasie kamienicie

ula (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Ale żeby wojewoda nie zapomniał o ulicy :Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich-Kalksteinów …

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie...rozwiń całość

Ale żeby wojewoda nie zapomniał o ulicy :Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich-Kalksteinów …

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.
3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany.
5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Kogo chcesz postawić pod murem i rozstrzelać ?? Twojego nieskazitelnego guru ?? zwiń
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ja tobym zrobił tablice dwujęzyczne dla

, (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

mniejszości resortowokodowej ,wprawdzieto ,szkodniki targowickie no ale są ! takie tabliczki z tektury powinny wystarczyć,bo towarzystwo jak widać wiekowe na wymarciu!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jak się nie ma innego pomysłu

Ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7

Gdy się nic innego nie umie robić tylko ... w stołek to przynajmniej trzeba się czymś wykazać.No to srrrruuuuu - zmiana ulic.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kurestwa i Oszołomstwa Pisdzielców ciąg dalszy

Robert (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

Partia buraków i Parów!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
No tak

koks (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

Trzeba zmienić nazwę Placu Kaczyńskiego bo to bolszewik z wykształcenia.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
to ulica Kuronia też

/ (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

powinna zniknąć,chociaż tam same garaże ale wstyd parkować!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nieuk - historyczka Agata Konstankiewicz.

Wojciech Górski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

A co to za nieuk - historyczka Agata Konstankiewicz, która Okrzeję nazywa komunistą? Okrzeja był rewolucjonistą Organizacji Bojowej PPS, podporządkowanej Piłsudskiemu. Komuniści byli w SDKPiL - z...rozwiń całość

A co to za nieuk - historyczka Agata Konstankiewicz, która Okrzeję nazywa komunistą? Okrzeja był rewolucjonistą Organizacji Bojowej PPS, podporządkowanej Piłsudskiemu. Komuniści byli w SDKPiL - z Różą Luksemburg, Feliksem Dzierżyńskim i Julianem Marchlewskim. Odebrać dyplom ignorantce! Wojciech Górski.

zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
a na dodatek...

M. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

... Stefan Okrzeja powieszony w 1905 roku bojownik PPS (tego samego PPS którego członkiem był Piłsudski i wielu innych dygnitarzy II RP) miał brata. Młodszego. Urodzonego w 1907 roku Stefana...rozwiń całość

... Stefan Okrzeja powieszony w 1905 roku bojownik PPS (tego samego PPS którego członkiem był Piłsudski i wielu innych dygnitarzy II RP) miał brata. Młodszego. Urodzonego w 1907 roku Stefana Okrzeję, porucznika pilota Brygady Pościgowej, poległego śmiercią lotnika 5 września 1939 w obronie Warszawy.
Jako żywo żaden z nich nie kwalifikuje się do dekomunizacji bez względu na to co o nich wygadywał PRL i wygadują aktualnie rządzący...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wreszcie!!!

Piotr (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

27 lat mieszkałem na ulicy Obrońców Stalingradu, po ślubie przeprowadziłem się i zamieszkałem z żoną na ulicy.... Marszałka Roli-Żymierskiego :) DRAMAT!!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dobrze ,że jest taki urząd.

zx33 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 14

Niesłusznie sądziłem,że urząd wojewódzki z wojewodą na czele to tylko partjna przechowalnia.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zmiany nic niedające oprócz zamieszania

Marek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 4

A co z ludźmi których urodziła i wychowała komuna, też będą ich zmieniać ?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
No, niekoniecznie ........ !!!.

Wałsecz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

wszak zmiany meldunkowe i koszta z tym związane obciążające mieszkańców, dają zmiany nie tylko zamieszania, ale i finansowe na które pomysłodawcy - senatorowie - nie dadzą zapewnie ani grosza.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

O tym się mówi

Wideo